fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Ewakuacja w Tarnobrzegu, zalany Sandomierz

Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Kolejny dzień walki z żywiołem: miejskie wały nie wytrzymują naporu wody, setki ludzi są przygotowywane do ewakuacji. Fala kulminacyjna powoli przesuwa się na północ
W Tarnobrzegu ewakuowano ponad 1800 osób. Po południu pękł także wał na rzece Trześniówka w okolicach Tarnobrzega - poinformował prasowy podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.
- Po południu zalane zostało tarnobrzeskie osiedle Sobów, gdzie mieścił się sztab akcji ratowniczej. Sztab został przeniesiony do komendy straży pożarnej - powiedział Betleja.
Dodał, że strażacy ewakuują "każdego kto chce". - Namawiamy też tych, którzy nie chcą ewakuować się, choć nie jest to łatwe - powiedział.
[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/galeria/2,2,482114.html]Zobacz więcej zdjęć[/link][/b][/wyimek]
Sytuacja w Tarnobrzegu jest wynikiem nocnego nadejścia fali kulminacyjnej na Wiśle z Małopolski. Wody Wisły wtargnęły m.in. na tarnobrzeskie osiedla Wielowieś, Zakrzew, Sobów i Sielec.
Późnym popołudniem nie udało się uratować wału na rzece Trześniówka w miejscowości Trześń k. Tarnobrzegu. - Oprócz Trześni częściowo zalane są także Sokolniki, woda w niektórych miejscach podchodzi aż pod wieś Furmany - powiedział Betleja.
W woj. podkarpackim w konsekwencji podstopień nieprzejezdnych jest prawie 40 odcinków dróg.
Według Wojewódzkiego Centrum Kryzysowego w Rzeszowie, na Podkarpaciu w działaniach ratowniczych uczestniczy ponad 600 strażaków, 160 policjantów i 100 żołnierzy. W odwodzie wojewody podkarpackiego przygotowany jest pododdział Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej: 70 osób, osiem samochodów i śmigłowiec.
Wieczorem na Podkarpaciu alarm powodziowy obowiązywał w 17 powiatach.
[srodtytul]Zalany Sandomierz[/srodtytul]
Rośnie fala powodziowa na Wiśle w woj. świętokrzyskim. Już w nocy woda zaczęła się przelewać przez wały. Rano przerwała dodatkowe zabezpieczenia na wałach i zalała prawobrzeżną część Sandomierza. W nocy ewakuowano część mieszkańców.
- Sytuacja jest katastrofalna. Ostatkiem sił walczymy o to, aby woda nie zalała huty szkła, która w tym momencie jest otoczona wodą prawie ze wszystkich stron, znalazła się jakby na wyspie - powiedział burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski.
Strażacy cały czas układają dodatkowe worki z piaskiem. Policja zamknęła dla ruchu sandomierski most na Wiśle.
Wieczorem w Krakowie udało się załatać wyrwę w wale, który [link=http://www.rp.pl/artykul/481904]Wisła przerwała[/link] w okolicy ulicy Nowohuckiej.
Ewakuowani są też mieszkańcy północnej części gminy Spytkowice w powiecie wadowickim, gdzie grozi przerwanie wału na Wiśle. Strażacy szacują, że powinna ona objąć blisko 1,4 tys. osób - poinformował rzecznik wadowickiej straży Jerzy Walczak.
- Sytuacja jest tam bardzo groźna. Wał pęka na koronie. Istnieje prawdopodobieństwo, że ziemia osunie się i woda zacznie zalewać okolicę. Strażacy robią co mogą, by ocalić wał. Wciąż mamy nadzieję, że się to uda - powiedział strażak.
[srodtytul]Wielka woda płynie na północ[/srodtytul]
Wisła na [b]Lubelszczyźnie[/b] po południu płynęła powyżej stanów alarmowych w Annopolu, Puławach i Dęblinie. Kilkadziesiąt gospodarstw jest podtopionych. Część mieszkańców z terenów zagrożonych powodzią została ewakuowana.
W Annopolu rzeka płynie o dwa metry powyżej stanu alarmowego, choć w ciągu dziewięciu godzin w środę po południu jej poziom obniżył się o 10 cm. Wzrósł za to gwałtownie w niżej położonych Puławach, gdzie rzeka przekracza stan alarmowy o metr - oraz w Dęblinie, gdzie płynie o pół metra powyżej stanu alarmowego.
Wysoki poziom Wisły powoduje tzw. cofki na jej dopływach - rzece Sannie i Wyżnicy. Na skutek cofania się wody w Sannie podtopionych zostało kilkanaście gospodarstw w miejscowościach Zabełcze, Janiszów i Kosin w gminie Annopol - z zagrożonych terenów ewakuowano tam ok. 100 mieszkańców. Cofająca się woda Wyżnicy podtopiła natomiast kilkanaście gospodarstw w miejscowości Basonia w gminie Józefów nad Wisłą.
20 osób ewakuowano z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wilkowie. - Osoby w nim przebywające wymagają stałej opieki. Trzy z nich zostały przewiezione do szpitala w Puławach, a pozostałe do rodzin i do pobliskiej szkoły w Rogowie - poinformował Rafał Przech z zespołu prasowego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.
O ewakuację proszą mieszkańców samorządy Puław i Kazimierza Dolnego. Burmistrz Kazimierza poprosił policjantów, aby informowali o tym mieszkańców ulicy Puławskiej w Kazimierzu oraz zagrożonych zalaniem miejscowości - Bohotnica i Parchatka. Do ewakuacji nakłaniani są także mieszkańcy położnych najbliżej Wisły trzech ulic w Puławach.
Na [b]Opolszczyźnie [/b]stany alarmowe są przekroczone na 16 wodowskazach. W nocy fala wezbraniowa przeszła przez Koźle. Z podtopieniami walczą miejscowości w dolinie Małej Panwi.
Po południu opolska policja zamknęła północną obwodnicę miasta. Woda z Odry wlewająca się na polder Żelazna, poprzez przewężenie przelewa się przez jezdnię. Ruch kierowany jest objazdem przez centrum.
Trudną noc mają za sobą także mieszkańcy Zawadzkiego, gdzie wezbrane wody rzeki Mała Panew zalały część miasta, oraz miejscowości Kielcza i Żędowice. Naporu rzeki nie wytrzymały stare wały. Poziom wody przekroczył ten z powodzi w 1997 roku.
Rano ewakuowano mieszkańców wsi: Stary Górnik i Stary Otok k.[b] Oławy (Dolnośląskie)[/b] w związku z koniecznością zalania polderu Lipki, aby poradzić sobie z nadmiarem wody zbliżającym się do Wrocławia.
Od godziny 18 będzie obowiązywać alarm powodziowy dla [b]Wrocławia[/b] i powiatów: wrocławskiego, średzkiego, trzebnickiego - zdecydował wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec.
W czwartek lub piątek przez Wrocław ma przejść fala kulminacyjna; na razie nikt nie potrafi powiedzieć, jak będzie wysoka i jak długo będzie się przemieszczać przez miasto.
Alarm przeciwpowodziowy w województwie [b]mazowieckim[/b] ogłoszono dla powiatów: lipskiego, zwoleńskiego, kozienickiego, garwolińskiego oraz grójeckiego, w związku z podniesieniem się stanu wody na Wiśle.
Pogotowie przeciwpowodziowe zostało ogłoszone dla powiatów (i miast na prawach powiatu): otwockiego, piaseczyńskiego, legionowskiego, nowodworskiego, warszawskiego zachodniego oraz dla Miasta Stołecznego Warszawy. Na terenach gmin obowiązywać zacznie pogotowie przeciwpowodziowe przygotowujące siły i środki do udziału w ewentualnej akcji przeciwpowodziowej.
W województwie [b]łódzkim [/b]w kolejnych pięciu gminach wprowadzono alarm powodziowy. Jest ich teraz 16. O 94 cm poziom wody przekroczył stan alarmowy na rzece Prosna w miejscowości Mirków; o 91 cm na rzece Ner w Poddębicach.
Rośnie poziom Odry w województwie [b]lubuskim[/b]. Rzeka przekracza stany alarmowe na kilku wodowskazach i nadal będzie przybierać. Obecnie jedynie Odra stanowi zagrożenie powodziowe w tym regionie - poinformował rzecznik wojewody lubuskiego Wiesław Ciepiela.
W minionych dniach wzrost poziomu wody w Odrze wynikał z opróżniania zbiorników retencyjnych w górnym biegu rzeki. Teraz spływają nią ogromne ilości wody, po intensywnych opadach deszczu w południowej części kraju.
Odra rano przekraczała stan alarmowy o ponad 30 cm w Nowej Soli, o około 20 w Nietkowie i Cigacicach oraz o 15 cm w Krośnie Odrzańskim. Te dane wskazują na to, że niebawem do Lubuskiego dotrze główna fala powodziowa z południa kraju. Specjaliści spodziewają się, że nastąpi to podczas weekendu lub na początku przyszłego tygodnia.
[srodtytul]Na południu lepiej[/srodtytul]
Na [b]Podhalu [/b]w rano żadna rzeka nie przekraczała już stanu alarmowego - poinformowało Biuro Prasowe Wojewody Małopolskiego.
Stan ostrzegawczy przekroczony jest w dwóch miejscach w powiecie nowotarskim: na Czarnym Dunajcu w Nowym Targu o 46 cm i na Dunajcu Sromowcach Wyżnych o 38 cm.
Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje na terenie gminy Szczawnica. Na terenie powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.
W dalszym ciągu bardzo poważna sytuacja panuje w Bieruniu na [b]Śląsku[/b]. Miasto zalewa przede wszystkim rzeka Gostynka, która przerwała wały przeciwpowodziowe. Około 1,5 tys. mieszkańców gminy Bieruń opuściło dotąd podtopione i zalane domy. Niektóre gospodarstwa są zalane aż po dachy
Strażacy opanowali sytuację w miejscowości Buków w powiecie wodzisławskim, gdzie sztuczny zbiornik przeciwpowodziowy Polder Buków na Odrze zaczął wczoraj tracić szczelność przy wałach
Spadek poziomu rzek - od 10 do kilkunastu centymetrów - notują służby kryzysowe w [b]Częstochowie[/b]. Uspokajające informacje płyną też z Raciborza. Odra w tym mieście osiąga obecnie poziom 8,92 m. - Myślę, że ten poziom wody nie zagraża miastu - mówi Stanisław Mrugała z raciborskiego magistratu. Poprawia się też sytuacja w Rybniku i Gliwicach.
Na [b]Podbeskidziu [/b]opady deszczu zanikają, wody w rzekach nie przybywa. Znać o sobie dają natomiast szkody popowodziowe. Powstają osuwiska. W gminie Lanckorona 10 domów nie nadaje się do zamieszkania.
W najbardziej zagrożonym rejonie powiatu bielskiego - Czechowicach-Dziedzicach - woda zaczęła opadać. W rzece Jasienica w Ligocie poziom wody opadł o ok. 1 metr. Maleje dopływ do zbiornika na Wiśle w Goczałkowicach, który jest już niemal w całości wypełniony. We wtorek wieczorem istniało niebezpieczeństwo zwiększenia zrzutów z tego akwenu, co mogłoby doprowadzić do przerwania wałów. Zalaniem zagrożone były dzielnice: Dziedzice, Renardowice i Kopalnia.
[srodtytul]Małopolska: tysiące osób opuszcza domy [/srodtytul]
Choć w województwie małopolskim nie pada dziś tak intensywnie jak przez ostatnie cztery dni, rzeki przerywają nasiąknięte wały i dodatkowe umocnienia nie wystarczają. Kilku tysiącom osób grozi ewakuacja. Lista ta, niestety, się wydłuża.
W powiecie wielickim w miejscowości Brzegi pęknięte są wały na Wiśle. Do ewakuacji są tu przygotowani mieszkańcy Brzegów, Grabi i części Niepołomic.
W powiecie brzeskim wyrwa w wałach obok rzeki Uszwicy ma już ok. 200 m. Trwa ewakuacja ok. 1000 osób. W powiecie dąbrowskim zagrożone są gminy Gręboszów, Bolesław, Mędrzechów, Szczucin, Olesno.
W miejscowości Maniów także woda podmywa wały. Ewakuowanych jest tu już 160 osób. Sytuacja jest bardzo poważna - dowiedziała się "Rz". W Barczkowie i Woli Przemykowskiej trwa uszczelnianie wałów, a w powiecie proszowickim ewakuowano 20 osób z miejscowości Witów, Sokołowice, Krępa Sobołowicka, Przemyków.
Z wielką wodą walczy powiat wadowicki. Ze wsi Lipowa (gmina Spytkowice) ewakuowano tu prawie 1200 osób. W ratowaniu ludzi i ich dobytku pomagają tu więźniowie i żołnierze.
[srodtytul]Kolejna ofiara[/srodtytul]
W środę wieczorem w Gręboszycach w powiecie oświęcimskim znaleziono ciało 57-letniego mężczyzny. Według małopolskich strażaków, to ofiara powodzi.
Nadal nieznany jest los mężczyzny, którego w poniedziałek porwał nurt Koszarawy na Żywiecczyźnie. Prawdopodobnie i on zginął.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA