W sądzie i urzędzie

Biznes apeluje o reformę wymiaru sprawiedliwości

www.sxc.hu
Mimo 20 lat od rozpoczęcia transformacji wymiar sprawiedliwości nie został kompleksowo zreformowany
Odbija się to na obywatelach, którzy zmagają się z nadużyciami władzy, zwłaszcza na przedsiębiorcach. To konkluzja konferencji „Państwo wrogie przedsiębiorcy?” zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą, Business Centre Club, Fundację FOR i Fundację Helsińską.
Wystosowały one wspólny apel o gruntowne zreformowanie wymiaru sprawiedliwości. Postulują, aby zatrzymania (przez policję, inne służby) dokonywano z daleko posuniętą ochroną godności i prywatności zatrzymywanych. W razie zastosowania aresztu wobec przedsiębiorców powinno im się umożliwiać przekazanie bieżących spraw wskazanym przez nich osobom. Kaucje powinny być orzekane w rozsądnej wysokości, szerzej należy uwzględniać poręczenia organizacji. Zaapelowano o uproszczenie systemu kosztów sądowych, ograniczenie formalizmu gospodarczej procedury sądowej, wreszcie o edukację ekonomiczną sędziów i prokuratorów, a także wyciąganie konsekwencji dyscyplinarnych wobec tych, którzy nadużywają uprawnień.
– Policyjne zatrzymanie człowieka to bardzo ważna decyzja. Jak to się dzieje, że choć dochodziło do tego bardzo wcześnie rano, kamery były na miejscu? – pytała adwokat Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – W całym cywilizowanym świecie spektakularność w takich sprawach jest nielegalna – przypomniał prof. Andrzej Rzepliński, sędzia TK. – Winien jest urzędniczy model sędziego i prokuratora. Rozglądają się za awansem i nie potrzebują nawet politycznych instrukcji – mówił Jerzy Stępień, były prezes TK, przypominając, że jeszcze niedawno uważano zawód sędziego za ukoronowanie zawodów prawniczych. Tymczasem szkoła sędziów jest tego modelu zaprzeczeniem. – Sięganie właśnie po doświadczonych prawników to korzystanie z najtańszej edukacji, poza tym uzyskuje się rzecz bezcenną – zaufanie do tak wybranego sędziego – to zdanie prof. Marka Zubika, zastępcy rzecznika praw obywatelskich. – Wiele spraw udało nam się przez 20 lat przestawić na nowe tory, ale jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości, mamy regres – mówił Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Proces Bernarda Madoffa, który dopuścił się miliardowych nadużyć, trwał w USA pół roku i skazano go na 150 lat więzienia. U nas były minister skarbu Emil Wąsacz z piętnem podejrzanego chodzi już dziesięć lat.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL