fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Zaczęli długiego poloneza

No i wystartowali. W Domu Polonii muzyka Chopina rozbrzmiewać będzie do 1 marca
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
171 godzin muzyki non stop, ponad 200 wykonawców i utwory tylko jednego kompozytora. To początek świętowania urodzin Chopina
Na kilkanaście minut przed „godziną zero“ ledwo można było wejść do hallu Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu. O zajęciu jednego z ponad 200 krzeseł, które co i rusz dostawiali wolontariusze, nie było mowy. W efekcie słuchacze w oczekiwaniu na rozpoczęcie najdłuższego koncertu z utworami Fryderyka Chopina okupowali schody lub tłoczyli się pod ścianami. Nie widać? Trudno. Najważniejsze, że słychać.
[srodtytul]Zagrać każdy może[/srodtytul]
I będzie słychać nieustannie aż do 1 marca. Dlaczego akurat przez osiem dni? Okazuje się, że tak naprawdę nie wiadomo, kiedy kompozytor się urodził. Funkcjonują dwie daty: 22 lutego i 1 marca. Pomysłodawczyni całego przedsięwzięcia Edyta Duda-Olechowska wybrała więc salomonowe rozwiązanie i rzuciła ideę nieustannego (z przerwą między 3 a 5 w nocy) koncertu od 22 lutego do 1 marca. W ten sposób warszawiacy mogą wziąć udział w najdłuższych urodzinach Fryderyka Chopina. Wystarczy tylko o dowolnej porze zajrzeć do Domu Polonii i posłuchać muzyki mistrza.
Tymczasem apetyt na chopinowską ucztę wzmagały dochodzące z góry dźwięki fortepianu, na którym trenowali uczestnicy. Bo nie tylko każdy może Chopina słuchać, każdy też może wystąpić. Niezależnie od tego, czy jest profesjonalnym muzykiem, czy amatorem, który potrafi wykonać tylko jeden utwór.
– Dlatego niektórzy będą grać długo, jak Su Yeon Son, Koreanka, która da aż sześć 55-minutowych koncertów, a występy innych będą trwać czasami nawet tylko przez dwie minuty – mówi Grzegorz Maciak, jeden z 23 wolontariuszy, którzy zgłosili się do obsługi tego wydarzenia.
Pierwszy do fortepianu usiadł Dawid Zarzycki, student Akademii Muzycznej, który wykonał Poloneza A-dur op. 53. No i się zaczęło. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów kompozytora, więc zadowoleni byli zarówno melomani, jak i studenci w T-shirtach, którzy z muzyką poważną mają niewiele wspólnego.
[srodtytul]Nie tylko muzyka[/srodtytul]
– Następnym wykonawcą będzie Cezary Kozanecki, który Chopina gra dla przyjemności. A na co dzień jest weterynarzem – zapowiada Joanna Maklakiewicz, konsultant artystyczny całego wydarzenia.
– Całkiem przystojny ten weterynarz – mówiła do swojej koleżanki pani w średnim wieku, kiwając przy tym głową w takt dźwięków Poloneza A-dur op. 40. Koleżance z powodu tłoku trudno było się do tego odnieść. Za to jego interpretacja była na tyle interesująca, że za chwilę pewien pan zaczął... nagrywać występ na dyktafon. Inni fotografowali lub kręcili filmiki, które pewnie wkrótce pojawią się w Internecie. Zresztą za pośrednictwem strony [link=http://www.najdluzszeurodziny.pl]www.najdluzszeurodziny.pl[/link] koncert można oglądać cały czas.
No i ciągle nie jest za późno, by usiąść za fortepianem. Poszukiwani są ochotnicy, którzy zagrają w środę między 4 nad ranem a 9 rano.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA