fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2010

Czy preelekcja wewnętrznie osłabi Platformę

Marszałek Sejmu i szef MSZ prowadzą w mediach cichą kampanię, to szkodzi partii – ostrzegają posłowie PO
Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski? Od dwóch tygodni władze Platformy nie mogą zdecydować, kto ma być kandydatem partii na prezydenta.
– Kiedyś można było mówić o wirtualnej, bo prowadzonej przez media rywalizacji Komorowski – Sikorski, teraz z wypowiedzi obu polityków widać, że rozpoczęli kampanię – mówi zaniepokojony Tomasz Tomczykiewicz, wiceszef Platformy.
Obaj kandydaci na kandydata często ostatnio goszczą w mediach. Sikorski przekonywał w telewizji do wyrazistej wizji prezydentury i pytał retorycznie: – Czy stać nas, by pokazać nową twarz Polski, która jest otwarta na świat, pełna dynamicznych, młodych ludzi.
Z kolei Komorowski upomina: „odwlekanie decyzji nie służy Platformie”. Trudno mu się dziwić, skoro słupki sondażowe przy nazwisku jego konkurenta ciągle rosną.
Premier Donald Tusk zastrzegł, że nie wyobraża sobie, aby obaj jeździli z kampanią od miasta do miasta. Ale szef MSZ będzie miał szansę przekonać do siebie kolegów podczas wygłaszania swojego dorocznego exposé. Miał je przedstawić w przyszłym tygodniu, ale je przełożył. Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rz”, marszałek Sejmu miał tłumaczyć podczas Konwentu Seniorów, że powodem jest uraz nogi szefa MSZ.
– Życzę zdrowia panu ministrowi, ale dziwi mnie, że do mediów może chodzić, a Sejm musi poczekać – komentuje Karol Karski, poseł PiS.
[wyimek]Tusk: Jestem za preelekcją wśród członków PO [/wyimek]
– Pewnie Sikorski postanowił się lepiej przygotować do dyskusji, bo rok temu wszystko było naprędce – uważa inny poseł z Komisji Spraw Zagranicznych. Jest przekonany, że Sikorski chce pokazać swoją prezydencką wizję polityki zagranicznej.
Exposé odbędzie się prawdopodobnie w drugiej połowie marca, czyli tuż przed ewentualną preelekcją, w której członkowie PO mieliby wyłonić swojego kandydata. Za taką koncepcją opowiada się premier. – Marzy mi się, żeby wszyscy uczestnicy PO mogli o tym zdecydować w takim bezpośrednim głosowaniu – mówił Tusk w Brukseli.
Okazją mają być kwietniowe wybory liderów PO w regionach. Działacze dostaliby dodatkową kartę, na której mieliby zakreślić: marszałka Sejmu lub szefa MSZ.
Ale nie wszyscy we władzach PO popierają ten pomysł. Wielu polityków jest zdezorientowanych ostatnimi sondażami (m. in. GfK Polonia dla „Rz”), w których Komorowski przegrywa z Lechem Kaczyńskim lub dostaje tyle samo poparcia.
– Uważam, że jest trochę za późno, by organizować jakieś quasi-prawybory. Sądzę, że to zarząd powinien wskazać kandydata na prezydenta – mówi Tomczykiewicz, który popiera marszałka Sejmu.
Jarosław Gowin, członek zarządu Platformy, zwolennik Radosława Sikorskiego: – Początkowo uważałem, że to zarząd powinien podjąć decyzję, ale skoro i tak ona się odwleka, to najbardziej demokratycznie byłoby, gdyby wszyscy działacze PO oddali poprzez Internet głos w tej sprawie.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.kolakowska@rp.pl]d.kolakowska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA