fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Zmniejszone premie bankowców idą w miliony

Piotr Mazurkiewicz
Zarządzający bankami, które skorzystały z rządowej pomocy, dostaną mniejsze bonusy niż dotąd. Ale kwoty premii nadal budzą emocje
Jak napisał dziennik „Financial Times”, prezes JP Morgan Jamie Dimon dostanie za ubiegły rok 17 mln dol. premii w akcjach. Jeszcze dwa lata temu jego bonus wyniósł 28 mln dol. Z kolei Lloyd Blankfein kierujący Goldman Sachs za 2009 r. dostanie również w akcjach premię wysokości 9 mln dol., o 87 proc. niższą niż w 2008 r.
Oba banki miały w ubiegłym roku bardzo dobre wyniki – JP Morgan podwoił zysk do 11,7 mld dol., a Goldman Sachs zarobił rekordowe 13,4 mld dol. Oba spłaciły też rządową pomoc. Mimo to eksperci są przekonani, że premie ich szefów zostały obcięte, by nie drażnić ludzi i polityków. – To ewidentny wpływ presji opinii publicznej – mówi Charles Elson, profesor z Uniwersytetu Delaware.
Nie wszyscy jednak są tak czuli na ewentualną krytykę społeczną. Kontrolowany przez brytyjski rząd Royal Bank of Scotland, którego strata za ubiegły rok może wynieść ponad 7 mld funtów, chce wypłacić swoim bankierom inwestycyjnym premie w wysokości ok. 1,3 mld funtów.
[wyimek]17 mln dol. premii za 2009 r. dostanie prezes JP Morgan[/wyimek]
Politycy już wydali wojnę bankowym bonusom. W styczniu wprowadzenie specjalnego podatku od premii zapowiedział prezydent Barack Obama. Na dziesięć lat objąć ma 50 instytucji z aktywami wartymi ponad 50 mld dol.
Także brytyjski premier Gordon Brown w grudniu zapowiedział podatek od wysokich premii – od kwoty powyżej 25 tys. funtów wyniesie on 50 proc.
Na zakończonym w weekend szczycie państw G7 ustalono, że podobne rozwiązanie zostanie wprowadzone też w innych krajach grupy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA