fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Reporterzy TVP bez pensji?

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Choć w TVP już obniżono honoraria, wiosną może zabraknąć pieniędzy na wynagrodzenia
W marcu pracownicy telewizji publicznej mogą nie dostać wypłat – nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”.
– Ze względu na trudną sytuację finansową TVP nie można wykluczyć, że w ciągu 2010 r. mogą zdarzyć się przejściowe kłopoty z bieżącymi płatnościami – przyznaje rzecznik telewizji Stanisław Wojtera. Zaznacza też, że zarząd spółki przygotowuje program naprawczy, który ma pozwolić na uniknięcie tych kłopotów.
Telewizja publiczna jest w złej sytuacji finansowej, bo spadają wpływy z abonamentu. W tym roku mają być nawet o 300 mln zł mniejsze niż w 2009 r. Już odbiło się to na honorariach pracowników TVP (wypłacanych poza etatami). Najpierw obcięto je o 30 proc. Później zmieniono system ich wypłacania. Np. dotąd współpracownicy otrzymywali je w dwóch transzach, w połowie i na koniec każdego miesiąca. Ale wypłaty za styczeń otrzymają dopiero w lutym.
Wojtera tłumaczy ten ruch „rozliczeniem finansowym roku 2009” i „zamknięciem w systemach informatycznych”. – W kolejnych miesiącach wynagrodzenia współpracownicze mogą być wypłacane po wykonaniu dzieła lub zadania, raz w tygodniu – zapewnia. I dodaje, że tak jest łatwiej planować koszt miesięcznych pensji.
– Za każdym razem, gdy telewizja ma problemy, odczuwamy to w honorariach. Już prezes Ryszard Miazek (w latach 1996 – 1998 – red.) mówił, że ich obcinanie to najłatwiejszy sposób oszczędzania w telewizji – mówi „Rz” wieloletni pracownik TVP.
Jak twierdzą pracownicy, władze TVP rozważają pomysł niewypłacenia wynagrodzeń już za marzec. Pieniądze trafiłyby do pracowników miesiąc później. W marcu telewizja publiczna zmienia ramówkę i liczy, że nowa oferta programowa zwiększy wpływy z reklam, co z kolei pozwoli wypłacić zaległe pensje.
Związkowcy z TVP wcześniej ostrzegali, że już obniżka honorariów może się skończyć tzw. włoskim strajkiem. – Nie może być tak, że cięcia wynagrodzeń dotykają jedynie pracowników twórczych. W wielu firmach oszczędza się na wszystkich: od prezesów do pionu administracyjnego – podkreśla jeden ze związkowców.
W przyszłym tygodniu prezes TVP Romuald Orzeł ma przedstawić szefom związków sytuację finansową spółki i oszczędności. Na pewno jego wystąpienie nie będzie się różniło od tego, jakie w ubiegłym tygodniu zaprezentował w Sejmie. Na spotkaniu z posłami z Komisji Kultury sytuację ekonomiczną TVP opisywał krótkimi słowami „zapaść” i „dramat”.
Dlatego pracownicy i współpracownicy TVP mają do 1 marca dostarczyć dowody zapłacenia abonamentu za luty. Postanowił tak cały zarząd TVP. Zwolnieni z tego obowiązku oraz ci, którzy nie posiadają radia lub telewizora, mają napisać odpowiednie oświadczenia.
W tym roku z abonamentu ma trafić do Telewizji Polskiej od 90 do 120 mln zł. Prezes Orzeł zaznaczył, że pójdą jedynie na działalność ośrodków regionalnych. Główny ciężar finansowania TVP spadnie na komercyjne przychody telewizyjnej Jedynki i Dwójki. Zmienić, a raczej skomercjalizować na wzór prywatnej konkurencji, ma się także TVP Info.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Polskiego Radia. Prezes Jarosław Hasiński od kilku miesięcy mówi, że jego firmy nie stać na samodzielne utrzymywanie chórów i orkiestr.
W zeszłym tygodniu zapowiedział także zwolnienia pracowników. Z kolei jutro organizuje konferencję w sprawie przyszłości jednej z legendarnych radiowych audycji „Czy odbędzie się »Lato z radiem?«”. Jak podał portal Press.pl, impreza się odbędzie, ale dzięki sponsorom.
[ramka][srodtytul]Ustawy dotyczące nadawców publicznych[/srodtytul]
W 2003 roku abonament wynosił 905 mln zł. W tym roku według prognoz KRRiT do mediów publicznych może napłynąć między 300 a 400 mln zł. Ten spadek jest związany z pracami nad nową ustawą medialną autorstwa Platformy. Politycy tej partii podkreślali, że do końca 2009 roku zlikwidują tę opłatę. Ale ostatecznie ich projekt w wyniku prezydenckiego weta, które poparł Sejm, zamiast wejść w życie we wrześniu, trafił do kosza. Dwa miesiące później na mocy innej ustawy, którą zaskarżył prezydent, z abonamentu zostali zwolnieni m.in. bezrobotni, emeryci i renciści. Dopuścił ją Trybunał Konstytucyjny. Przedstawiciele KRRiT i TVP twierdzili, że tym samym z płacenia abonamentu zwolniono grupę najsolidniejszych płatników.
[i]sku[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA