fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Prywatyzować, ale nie oddawać

Rząd ogłosił plan sprzedaży akcji kilkudziesięciu spółek, ale w rzeczywistości w pełni zrezygnował z kontroli tylko nad najwyżej czterema dużymi firmami. Pozostałe ważne spółki nadal będą kontrolować politycy.
Nowy plan jest wyraźnym cofnięciem się względem poprzednich projektów, bo one zakładały sprzedaż inwestorowi strategicznemu jeszcze dużych energetycznych firm Tauronu i PGE.
Powstaje pytanie – czy to, co we wtorek przyjął rząd, to jest program prywatyzacji? Jak przeanalizować niezwykle długą listę firm przeznaczonych do "prywatyzacji", to okazuje się, że często chodzi o coś zupełnie innego. Na liście wśród dużych firm są m.in. takie filary sektora państwowego jak TP SA, Cersanit, Pekao SA, BZ WBK, Mondi Świecie, czyli spółki dawno w pełni kontrolowane przez prywatnych inwestorów. Większość firm, których akcje państwo chce sprzedać, w rzeczywistości pozostanie państwowych.
W sumie nie jest to plan prywatyzacji, tylko program wysysania przez budżet pieniędzy z rynku kapitałowego bez jednoczesnego podnoszenia efektywności gospodarki.
Akcje kupią w większości fundusze emerytalne, które i tak inwestują głównie w państwowe obligacje. To jest pewne ryzyko dla przyszłych emerytów.
Oczywiście najlepiej byłoby w pełni prywatyzować – najlepiej przez giełdę. Jeżeli rząd nie jest w stanie oddać kontroli nad firmami, to dobrze, że chociaż wprowadza je na parkiet. To wprawdzie krótki krok, ale w dobrym kierunku.
Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/jablonski/2009/08/11/prywatyzowac-ale-nie-oddawac/]blog.rp.pl/jablonski[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA