fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Święto 1 Maja wiecznie żywe

Lewica w Kielcach
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Według Polaków ludźmi pracy są robotnicy, rolnicy i sprzedawcy. Właściciele firm, prezesi i urzędnicy na takie miano już nie zasługują. – To stereotypy rodem z PRL – oceniają socjolodzy
Aż 74 proc. Polaków chce obchodzić Święto Pracy – wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rz". Według ankietowanych najlepszą datą, by je uczcić, jest 1 maja. Uważa tak 78 proc., przeciwnego zdania jest 12 proc.
- Jesteśmy bardzo mocno przywiązani do tradycji fetowania pracy – komentuje prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Przez wiele lat przekonywano nas, że na cześć pracy powinno być obchodzone specjalne święto, i do tej myśli się przyzwyczailiśmy.
Nęckiego nie dziwi, że chcemy Święta Pracy 1 maja. – Mogłoby być obchodzone w każdym innym dniu roku, ale skoro zawsze było 1 maja, to po co to zmieniać? – pyta.
[srodtytul]Pracowity jak Polak? [/srodtytul]
Jak wynika z sondażu, Polacy mają wysokie mniemanie o swojej pracy. Aż 78 proc. ankietowanych twierdzi, że pasuje do nich określenie "człowiek pracy". Przeciwnego zdania jest 18 proc.
– Wciąż trochę żyjemy mitem o wyjątkowej pracowitości Polaków. Tymczasem, jak pokazują badania, jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc, jeśli chodzi o aktywność zawodową, w Unii Europejskiej – mówi "Rz" prof. Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem tak wysokie przywiązanie Polaków do 1 maja wynika nie tylko z działań komunistycznej propagandy, która zawsze przywiązywała dużą wagę do tego święta. – W PRL 1 maja był dniem, w którym oprócz pochodów odbywały się różne festyny, a do sklepów trafiało więcej niż zwykle towarów – przypomina prof. Dudek. Trudno się dziwić, że ludziom nie kojarzył się źle. A obecnie stał się częścią długiego majowego weekendu, co również wpływa na jego popularność.
[srodtytul]Robotnicy – tak, urzędnicy – nie[/srodtytul]
Eksperci oceniają jako stereotypowe odpowiedzi na pytanie, do jakich grup zawodowych pasuje określenie "człowiek pracy". Ankietowani najchętniej wskazywali: robotników (88 proc.), rolników (73 proc.), pracowników sklepów (53 proc.), pracowników usług (45 proc.) oraz służb mundurowych (43 proc.). Na szarym końcu znaleźli się urzędnicy i właściciele firm (po 29 proc.), kadra zarządzająca (23 proc.) i prezesi dużych firm (22 proc.).
– To bardzo tradycyjne i niewiele mające wspólnego z rzeczywistością zestawienie – uważa Nęcki. – Na przykład menedżerowie często pracują po kilkanaście godzin dziennie, trudno więc powiedzieć, że nie są ludźmi pracy.
Zdaniem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka z Uniwersytetu Warszawskiego takie wyniki są też pokłosiem naszej tradycji językowej. – Kiedy mówimy o pracy, to kojarzy nam się ona z pracą fizyczną. Dlatego za ludzi pracy uważamy głównie robotników i rolników – mówi "Rz" Bralczyk. – Przez lata inteligencja kojarzyła się z tradycją szlachecką, później w PRL przyprawiano jej gębę, dzieląc pracowników na zwykłych i umysłowych, co miało sugerować, że ci drudzy pracują mniej.
[srodtytul]Ważny dzień [/srodtytul]
1 maja jest dla Polaków jednym z najważniejszych świąt państwowych – uważa tak 26 proc. ankietowanych. Wyżej cenią tylko Święto Niepodległości 11 listopada (52 proc.) i rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja (48 proc.). Mniej ważne dla badanych okazały się m.in. rocznica wybuchu II wojny światowej 1 września (25 proc.), Dzień Zwycięstwa 8 maja (11 proc.) czy rocznica wybuchu powstania warszawskiego 1 sierpnia (8 proc.).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA