fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Notowania

Złoty słabnie w oczach

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych przekłada się na dalsze osłabienie złotego. Popołudniu za franka płacono 3,02 zł, za dolara 3,45 zł za euro 4,53 zł
Oznacza to, że polska waluta jest najsłabsza od miesiąca. Dilerzy walutowi wskazują kilka czynników osłabienia się złotego. Jednym z ważniejszych jest oczekiwanie, że planowane wejście polski do strefy euro może się opóźnić, o czym mówił w piątek Ludwik Kotecki, wiceminister finansów. Ważnym czynnikiem osłabiającym złotego są również opcje walutowe. Właśnie pod koniec miesiąca większość umów między bankami a przedsiębiorcami jest rozliczanych - to stwarza dodatkową presje na osłabienie się polskiej waluty. Atmosferę wokół opcji uspokajał dziś przedstawiciel resortu gospodarki, który uważa, że nie należy wyolbrzymiać tego problemu.
- Straty z tytułu opcji walutowych wyniosą najwyżej kilka mld złotych - powiedział w poniedziałek wiceminister gospodarki, Adam Szejnfeld w TVN CNBC. W ciągu kilku dni ma zostać ukończona analiza finansowa tego problemu - dodał.
Negatywnie na złotego i giełdy, które tracą od początku sesji działa również atmosfera na świecie. Obawy inwestorów przed inwestowaniem na rynkach wschodzących w tym w Polsce zwiększa zagrożenie epidemii świńskiej grypy.
- Ponieważ nikt nie jest pewien dalszego rozwoju wydarzeń (związanych z grypą) inwestorzy wycofują swoje środki lokując je w aktywach uważanych z bezpieczne - mówi jeden z dilerów.
W zeszłym roku Bank Światowy oszacował, że globalna epidemia grypy mogłaby kosztować światową gospodarkę 3 bln dolarów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA