fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czas Kasandr

W 2001 r. niemal wszyscy sądzili, że SLD będzie rządzić przez dwie kadencje
Fotorzepa, AW Andrzej Wiktor
W kraju, w którym klasa polityczna zawsze potyka się o własne nogi, nikomu nie może się udać „domknięcie” systemu oligarchicznego
Tydzień temu Zdzisław Krasnodębski zaprezentował niezwykle pesymistyczną wizję teraźniejszości i przyszłości. Według profesora na kraj nadciąga platformerski (niemal) totalitaryzm, który na skutek medialnego wsparcia, a także narastającej bylejakości współczesnych Polaków ma szanse utrwalić się na lata.Politycznie podobnie sytuację diagnozuje Piotr Semka, według którego „pokusa, by korzystać z parasola ochronnego i trwale spychać opozycję do narożnika, może więc być wyjątkowo silna”. Już w styczniu Barbara Fedyszak-Radziejowska kreśliła wizję „domknięcia” – pod władzą Platformy – polskiego systemu oligarchicznego, ustabilizowania go tak, że w przewidywalnej przyszłości będzie on nie do ruszenia.[srodtytul]Déja vu[/srodtytul]Rozumiem diagnozy publicystów, ale ich obawy podzielam jedynie częściowo. Przede wszystkim dlatego, że czytając kasandryczne teksty, nie potrafię się pozbyć wrażenia swoistego déja vu. Bo podobne nastroje...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA