• 16.07.2018

Region liczy na nowe przedsięwzięcia

Najwięksi inwestorzy zagraniczni w Zachodniopomorskiem
ROL
Przez ostatnie dwa lata zagraniczne firmy zainwestowały w Zachodniopomorskiem około 350 mln euro. Dzięki temu pracę znalazły prawie cztery tysiące osób. Władze województwa zapewniają, że to dopiero początek napływu zagranicznych przedsiębiorców
Do momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej województwo zachodniopomorskie było prawie niedostrzegane przez zagranicznych inwestorów. Po 2004 roku sytuacja uległa zmianie. Zdecydowana większość firm, które ulokowały się w regionie, to małe i średnie przedsiębiorstwa. Jednym z tego powodów jest, paradoksalnie, bliskość rynków zachodnich. - Dużym firmom nie opłaca się przenosić produkcji z Europy Zachodniej do nas. Koncerny wolą centralną i południową Polskę, gdzie atutem jest bliskość rynków zbytu w Czechach, na Słowacji i Węgrzech - uważa Janusz Gawroński, dyrektor Centrum Obsługi Inwestora w Szczecinie. Województwo zamierza jednak zabiegać o każdą inwestycję, dużą i małą.
[srodtytul]Kierunek: Niemcy i Azja[/srodtytul] Najwięcej inwestorów działających w województwie pochodzi z Danii. W ich przypadku niewielka odległość od domu jest atutem. Co ciekawe, niemal połowa wszystkich inwestycji znajduje się w odległości ok. 50 km od granicy. - Chcemy podtrzymać dobre kontakty z inwestorami skandynawskimi oraz zachęcić firmy, głównie z Niemiec, krajów Beneluksu i Azji, do lokowania zakładów na naszym terenie - mówi "Rz" Norbert Obrycki, marszałek województwa. W tym celu ma być przeprowadzona szeroko zakrojona promocja regionu polegająca m.in. na współpracy z zagranicznymi izbami handlowymi i przemysłowymi oraz partnerskimi regionami w Europie. Aktywność województwa w pozyskiwaniu nowych inwestorów ma być widoczna również na międzynarodowych targach, m.in. w Szanghaju i Cannes. - Wiemy o zainteresowaniu chińskich przedsiębiorców, którzy mają dobre doświadczenia z Koszalina. Rozmawiamy też z firmami japońskimi i tajwańskimi - dodaje marszałek Obrycki. To m.in. dla nich oferta inwestycyjna województwa tłumaczona jest na języki chiński i japoński. Województwo chce zabiegać także o przedsiębiorców z Korei Południowej. Już obecnie trwają prace nad kilkunastoma przedsięwzięciami. Jednak nawet najlepsza kampania promocyjna nie przysłoni barier, które należy usunąć, aby zainteresować i pozyskać nowych inwestorów.
[srodtytul]Zalety i wady[/srodtytul] - Zdecydowanie największym problemem jest brak specjalnej strefy ekonomicznej. To niedopatrzenie sprzed lat wciąż negatywnie odbija się na inwestycyjnej atrakcyjności województwa - uważa Janusz Gawroński. Władze regionu będą zabiegać o przyznanie takiego statusu Szczecinowi oraz o rozszerzenie terenów, które taki status już mają (chodzi np. o Policki Park Przemysłowy). Jednak i bez tego województwo ma świetne (choć jest ich za mało) tereny inwestycyjne, skupione głównie w parkach przemysłowych. Dobrą lokalizacją są także byłe lotniska wojskowe, np. w Kluczewie, gdzie swoją fabrykę zbudował największy inwestor w regionie - koncern Bridgestone. - Ta inwestycja to z jednej strony sygnał dla azjatyckich firm, że mamy dobrze wykwalifikowane kadry, a z drugiej - impuls dla nas, żeby zacieśnić współpracę z wyższymi uczelniami nad odpowiednim kształceniem przyszłych pracowników - mówi Norbert Obrycki. Bo choć w województwie nie brakuje specjalistów, ogólny poziom kwalifikacji kadry pracowniczej jest niski. Szczególnie dotyczy to popegeerowskich wsi i miasteczek. A dostępność taniej, ale niewykwalifikowanej siły roboczej nie jest już atutem. Podobnie wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o infrastrukturę transportową. Z jednej strony należy ona do najlepszych w kraju, przy czym Szczecin jest jedynym miastem wojewódzkim w Polsce bezpośrednio połączonym z siecią europejskich autostrad; to niebagatelny atut dla inwestorów. Z drugiej strony - w biedniejszych powiatach infrastruktura stoi na bardzo słabym poziomie. Takie różnice są jednak typowe dla całego kraju i powodują nierównomierny rozkład inwestycji, a co za tym idzie bardzo zróżnicowany poziom rozwoju gospodarczego. Czego jeszcze brakuje inwestorom? - Dostępność instytucji otoczenia biznesu jest niedostateczna. Brakuje przedstawicielstw znanych kancelarii prawnych czy firm konsultingowych - dodaje Janusz Gawroński. Wkrótce ma się to zmienić. [ramka]Bridgestone, japoński producent opon samochodowych, jest sztandarową inwestycją w skali całego kraju. Władze województwa z dumą mówią także o inwestycji Stream International, który otworzył w Szczecinie call center. To najbardziej zaawansowane technologicznie przedsięwzięcie inwestycyjne w całym regionie. Pracę znalazło tam już ok. 400 osób. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL