fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kaczmarek uczy studentów

Janusz Kaczmarek
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Podejrzany w tzw. aferze przeciekowej wykłada zarządzanie kryzysowe. – Zna się na tym jak mało kto – mówi rektor gdyńskiej uczelni
Janusz Kaczmarek naucza studentów Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.
– To wykłady z zakresu zarządzania kryzysowego. W związku z tym, co się działo wokół jego osoby, doświadczenie ma jak mało kto – śmieje się prof. Jerzy Młynarczyk, rektor uczelni.
To on zaproponował Kaczmarkowi współpracę. Dlaczego? Bo – jak mówi – zna byłego szefa MSWiA od lat. Jako specjalista prawa międzynarodowego uczył Kaczmarka na Uniwersytecie Gdańskim. W PRL Młynarczyk był prezydentem Gdańska. Później także posłem SLD.
[wyimek]Janusz Kaczmarek wykłada także na innych uczelniach wyższych i pracuje nad doktoratem[/wyimek]
Czy profesorowi nie przeszkadzają zarzuty prokuratorskie, jakie ma Kaczmarek m.in. w aferze przeciekowej? – Zastanawiałem się nad tym – odpowiada rektor. – Dotyczą jego pracy jako prokuratora i ministra. Ja go zatrudniam jako wykładowcę – zastrzega. I dodaje: – Jest zasada domniemania niewinności. Jeśli zarzuty się potwierdzą, a wyrok będzie prawomocny, to zobaczymy. 
Rektor przyznaje, że planuje utworzenie na uczelni wydziału prawa. – Chodziło mi o przyciąganie praktyków, a pan Kaczmarek praktykę ma – mówi Młynarczyk.
Dowiedzieliśmy się także, że Janusz Kaczmarek pracuje nad doktoratem. Informację potwierdza Młynarczyk.
– Nie wiem, z jakiej dziedziny.
Nie wiem też, na jakim uniwersytecie – dodaje.
Sam Kaczmarek potwierdza, że planuje karierę naukową. Nie chce jednak zdradzić, na jakich uczelniach jeszcze wykłada i gdzie się doktoryzuje. – To moja prywatna sprawa – ucina.
Jak udało się ustalić „Rz”, przed kilkoma tygodniami Janusz Kaczmarek spotkał się w sopockim lokalu z prezydentem miasta Jackiem Karnowskim. Do spotkania doszło tuż przed zatrzymaniem samorządowca. Czy prokurator zaczął doradzać Karnowskiemu?
Były szef MSWiA twierdzi, że sam zaproponował spotkanie, bo chciał dowiedzieć się, czy poseł PiS Jacek Kurski inwestuje w Sopocie. – Wydaje mi się, że czasy PiS już się skończyły i można spotykać się z kimś, kogo się zna – mówi.
Janusz Kaczmarek jest bohaterem afery związanej z ewentualnym ostrzeżeniem w 2007 r. ówczesnego ministra rolnictwa Andrzeja Leppera przed akcją CBA w resorcie. Pierwotna hipoteza zakładała, że za przeciekiem mieli stać Kaczmarek, Ryszard Krauze i były poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz. Według śledczych jest to jednak mało prawdopodobne.
Kaczmarkowi, Krauzemu i byłemu prezesowi PZU Jaromirowi Netzlowi postawiono zarzuty w związku z zatajeniem spotkania Kaczmarka i Krauzego 5 lipca 2007 roku w hotelu Marriott. Nie wiadomo, czy zostaną oskarżeni o składanie fałszywych zeznań w tej sprawie.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=p.kubiak@rp.pl]p.kubiak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA