fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Telefony komórkowe w zasięgu spamu

Telefon komórkowy
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Kontrowersyjne reklamy w komórkach. Marketing z wykorzystaniem technologii bluetooth łamie prawo?
Należąca do firmy 3P Inwestycje Internetowe spółka ProxyAd właśnie rozpoczęła budowę ogólnopolskiej sieci nadajników bluetooth, która służy do przesyłania reklam na telefony komórkowe. Bluetooth to technologia komunikacji między urządzeniami elektronicznymi, na niej oparte jest m.in. działanie bezprzewodowych samochodowych zestawów głośnomówiących. Według różnych danych w bluetooth wyposażonych jest od 75 do 90 proc. telefonów komórkowych, z których korzystają Polacy.
Pomysł ProxyAd jest prosty.
– Stawiamy nadajniki w miejscach publicznych, głównie w centrach handlowych. Dziś działa ok. 30 anten, docelowo będzie ich ok. 200 – mówi „Rz” Jakub Sićko, prezes ProxyAd. Kiedy w zasięgu znajdzie się telefon komórkowy z włączonym modułem bluetooth, wysyłany nań jest przekaz reklamowy. – Mamy pierwszych klientów, rozmawiamy z kolejnymi, m.in. z McDonald’s – dodaje Sićko.
Są jednak wątpliwości, czy wysyłanie reklam na komórkę nie łamie prawa. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wymierzona m.in. w e-mailowy spam, zakazuje „rozsyłania niezamówień i informacji handlowej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej”. Niewykluczone też, że bluetooth marketing łamie ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zakazuje ona reklamy ingerującej w prywatność.
– Dysponujemy opinią prawną, która potwierdza, że taka działalność nie jest spamowaniem. Dodatkowo, by otrzymać reklamę właściwą, użytkownik telefonu musi najpierw wyrazić zgodę – wyjaśnia Jakub Sićko z ProxyAd. Rzecz w tym, że według prawników już samo wysłanie niezamówionego komunikatu z pytaniem, czy użytkownik komórki chce obejrzeć reklamę, może być naruszeniem prawa. – Podrzucanie komunikatów w formie pytania o zgodę na przesłanie dalszego ciągu jest w moim odczuciu ingerencją w sferę życia prywatnego – napisał w swoim serwisie Piotr Waglowski, specjalista od prawa w sieci.
Niezależnie od interpretacji prawej rozpowszechnienie reklam przesyłanych przez bluetooth prawdopodobnie wywoła protesty. Tak było w Wielkiej Brytanii, gdzie w obawie przed ustawowym zakazem rozsyłania komórkowego spamu branżowa organizacja Direct Marketing Association wymusiła na branży samoregulację. W Polsce protestów klientów jeszcze nie odnotowano. – Na razie nie wpłynęła żadna skarga w tej sprawie – powiedziała „Rz” Aneta Styrnik z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA