fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Nie wolno zastawiać pułapek na abonentów

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Operator nie ma prawa obciążać abonentów za rozmowy z wysokopłatnymi numerami przeprowadzone z ich aparatów przez oszustów
Tak wynika z [b]wyroku Sądu Najwyższego z 5 lutego 2009 r. (sygn. I CSK 331/08)[/b].
Wyrok ten kończy wygraną Stowarzyszenia na rzecz Obrony Interesów Abonentów Telekomunikacyjnych SOIPAT sprawę wytoczoną w interesie 15 abonentów Telekomunikacji Polskiej SA.TP SA obciążyła ich fakturami za rozmowy przeprowadzone z ich aparatów z wysokopłatnymi numerami zaczynającymi się na 0-700, takimi jak sekslinie, horoskopy itp. Chodziło w sumie o ponad 1,1 mln zł. Najwyższa faktura opiewała na ponad 131 tys. zł, najniższa na 21 tys. zł. Takie kwoty wydzwonili w latach 2002 - 2003 dwaj mężczyźni wynajmujący mieszkania od owych 15 abonentów, a następnie ulatniali się. Policja zatrzymała oszustów, a w listopadzie 2004 r. zostali prawomocnie skazani.
Abonenci odmówili zapłaty za te rozmowy. TP SA nie wniosła przeciw nim sprawy do sądu, za to założone przez nich Stowarzyszenie SOIPAT w pozwie skierowanym przeciwko TP SA wystąpiło, na podstawie art. 189 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link], o ustalenie, że prawo do żądania od tych abonentów zapłaty za rozmowy przeprowadzone przez oszustów nie istnieje. W takcie sprawy TP SA scedowała roszczenia wynikające ze wskazanych faktur na firmę windykacyjną.
Sąd I instancji uwzględnił żądanie SOIPAT. Uznał, że Stowarzyszenie wykazało interes prawny w uzyskaniu rozstrzygnięcia. Przyjął przy tym, że wysokość opłat za rozmowy z numerami 0-700 nie była w świetle art. 384 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] wiążąca, bo abonenci nie mieli o niej wiedzy; w cenniku usług dołączonych do umów opłaty te nie były uwzględnione. Nie zostali też poinformowani, że mogą zablokować połączenie z tymi numerami.
Sąd II instancji zmienił ten wyrok i żądanie SOIPAT w całości oddalił. Uznał, że nie ma ono interesu prawnego w uzyskaniu żądanego werdyktu, ponieważ roszczenia o zapłatę za usługi będące przyczyną tego sporu niewątpliwie przedawniły się.
SN w wyniku skargi kasacyjnej SOIPAT przywrócił wyrok I instancji. Zgodził się, że sąd II instancji naruszył m.in. art. 45 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=77990]konstytucji[/link] gwarantujący prawo do rozstrzygnięcia sprawy przez niezawisły sąd. Zgodził się też, że przedawnienie nie pozbawia interesu prawnego, roszczenie bowiem nie wygasa, z czym mogą się wiązać negatywne skutki dla abonentów.
Sędzia Krzysztof Pietrzykowski zaznaczył, że wyrok ma także znacznie prewencyjne, bo takie sprawy mogą się jeszcze zdarzać. [b]Operator, który czerpie korzyści z udostępniania łączy podmiotów świadczących wysokopłatne usługi ma chronić swych abonentów przed takimi pułapkami. Zasada powinna być inna, niż przyjęta przez TP SA: to nie na żądanie klienta blokada powinna być założona, lecz na jego żądanie odblokowana[/b] – stwierdził sędzia.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA