fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Klienci poszukują alternatywnych lokat kapitału

Zdaniem ekspertów ostatnie wydarzenia na rynkach finansowych zmienią perspektywę rozwoju sytuacji na rynku nieruchomości w Polsce w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.
Kryzys na międzynarodowych rynkach finansowych, pomimo stabilnej jakości portfela kredytów hipotecznych w Polsce, spowodował widoczne ograniczenie finansowania przez banki działalności deweloperskiej oraz wprowadzenie znacznie bardziej restrykcyjnej polityki przy udzielaniu kredytów ludności.
Głównym powodem takiej sytuacji jest brak płynności na rynku międzybankowym, duży wzrost kosztu pozyskania pieniądza przez banki oraz wzrastające wymogi kapitałowe banków związane z rosnącym ryzykiem kredytowym i ryzykiem kontrahenta.
Zdaniem Pawła Grząbki, członka zarządu CEE Property Group, działania banków powinny mieć znaczny wpływ na ograniczenie liczby zawieranych transakcji na rynku mieszkaniowym w następnym roku, co może doprowadzić do spadku cen, jak i upadku niektórych deweloperów. Wydaje się, że potencjał spadku cen przy obecnych marżach deweloperów może wynieść nawet powyżej 10 proc., w zależności od miasta.
– Jeśli pogłębi się brak zaufania do instytucji finansowych oraz ich wiarygodności, to część klientów banków skłonna będzie wycofać środki pieniężne i inwestować je w aktywa materialne. Widać już obecnie poszukiwanie przez klientów alternatywnych lokat kapitału – uważa Grząbka. – Ten przeciwstawny trend może ograniczyć spadek cen mieszkań na polskim rynku. Może także wzmocnić trend wzrostu wartości gruntów.
Ograniczenie działalności deweloperów w roku 2009 będzie miało wpływ na niewystarczającą podaż nowych mieszkań w roku 2010 i latach następnych. Biorąc pod uwagę rosnący ze względów demograficznych popyt, może to mieć wpływ na wzrost cen w wyżej podanym okresie.
– Wydaje się, że w przeciwieństwie do kryzysu na rynku nieruchomości w Polsce w latach 2000 – 2002 firmy budowlane nie powinny aż tak boleśnie odczuć kryzysu – uważa Grząbka. – Ma to głównie związek z planowaną ogromną liczbą realizacji projektów infrastrukturalnych, komercyjnych i hotelowych w ciągu najbliższych paru lat.
Ograniczenie możliwości kupna mieszkań powinno spowodować dalszy wzrost zainteresowania wynajmem mieszkań, co może dalej utrwalić wzrost stawek wynajmu na poziomie ok. 10 proc. rocznie – będzie to miało jednak miejsce jedynie, gdy wzrost PKB utrzyma się na poziomie powyżej 3 proc.
Zdaniem Pawła Grząbki zgodnie z wcześniejszymi prognozami CEE Property Group rynek budownictwa biurowego odczuwać będzie spowolnienie. Dotyczy to najbardziej największych miast. Firmy obawiające się nadchodzącego spowolnienia gospodarki będą unikać inwestowania w większe powierzchnie biurowe.
– Na obecnym etapie najbardziej bezpieczną i rentowną inwestycją na rynku nieruchomości, ale nie tylko, powinien być zakup ziemi rolnej – przekonuje Paweł Grząbka. – Utrzymująca się bardzo duża dysproporcja pomiędzy cenami gruntów rolnych a budowlanych powoduje, że klienci będą szukać takich długoterminowych inwestycji z myślą o przekształceniu terenu. Różnica pomiędzy wartością gruntów rolnych i budowlanych powinna automatycznie zmniejszyć się po wejściu w życie przepisów dotyczących automatycznego odrolnienia gruntów na terenach miejskich.
Ceny gruntów budowlanych pod budownictwo wielorodzinne w największych miastach powinny w najbliższym czasie spadać, głównie ze względu na zmniejszoną aktywność deweloperów. Wzrost wartości gruntów może natomiast występować w pobliżu aglomeracji miejskich, w miejscach, gdzie znacząco spadnie czas dojazdu wraz z poprawiającą się tam infrastrukturą drogową i kolejową. Budowa dróg szybkiego ruchu powoduje bowiem, że szybciej przemieszczamy się z miasta do miasta niż ze skrajnych dzielnic do centrum tej samej aglomeracji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA