fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Prokuratura chroni Stalina?

Orzeczenie rosyjskiego sądu wojskowego pokazało: Moskwa nie jest gotowa do poważnego potraktowania sprawy Katynia. Nie jest gotowa ani do przyznania, kto jest winien katyńskiej zbrodni – choć nazwiska zbrodniarzy są znane od dawna, ani też kto z prawnego punktu widzenia powinien być dziś uznany za poszkodowanego – choć jest oczywiste, że powinny być to rodziny ofiar.
Jeśli słuszny jest wywód Aleksandra Gurianowa ze stowarzyszenia "Memoriał", rosyjska prokuratura obawia się ujawnić, że za winnych zbrodni katyńskiej nie uznała Józefa Stalina i innych członków Biura Politycznego Wszechrosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików), choć to Stalin i Politbiuro podjęli decyzję o zabiciu 22 tysięcy polskich oficerów. Że ograniczyła liczbę oskarżonych do zaledwie kilku osób, gdy wiadomo, że dla wymordowania Polaków zaangażowano około dwustu NKWDzistów. A sąd tylko prokuraturę chroni.
Gdyby tak było rzeczywiście, to nie pomogą żadne kolejne odwołania adwokatów rodzin pomordowanych czy "Memoriału" do kolejnych sądowych instancji. Potrzebna jest decyzja polityczna i to na znacznie wyższym szczeblu niż sąd.
I tu wracamy do punktu wyjścia. Sprawa Katynia nie jest w Rosji jakimś zwykłym, choćby i skomplikowanym problemem prawnym. Wymaga podjęcia decyzji, czy przedwojenne, najwyższe władze partyjne i państwowe Związku Radzieckiego można uznać za winne zbrodni. Z wszystkimi tego konsekwencjami. I decyzji, że sprawę trzeba rozpatrywać jak każdą inną: winnych trzeba ukarać, a jak jest to niemożliwe - napiętnować, a poszkodowanym należy dać przynajmniej satysfakcję moralną.
Miejmy nadzieję, że taka decyzja zostanie kiedyś podjęta.
Skomentuj na [link=Jeśli słuszny jest wywód Aleksandra Gurianowa ze stowarzyszenia “Memoriał”, rosyjska prokuratura obawia się ujawnić, że za winnych zbrodni katyńskiej nie uznała Józefa Stalina i innych członków Biura Politycznego Wszechrosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików), choć to Stalin i Politbiuro podjęli decyzję o zabiciu 22 tysięcy polskich oficerów. Że ograniczyła liczbę oskarżonych do zaledwie kilku osób, gdy wiadomo, że dla wymordowania Polaków zaangażowano około dwustu NKWDzistów. A sąd tylko prokuraturę chroni.
Gdyby tak było rzeczywiście, to nie pomogą żadne kolejne odwołania adwokatów rodzin pomordowanych czy “Memoriału” do kolejnych sądowych instancji. Potrzebna jest decyzja polityczna i to na znacznie wyższym szczeblu niż sąd.
I tu wracamy do punktu wyjścia. Sprawa Katynia nie jest w Rosji jakimś zwykłym, choćby i skomplikowanym problemem prawnym. Wymaga podjęcia decyzji, czy przedwojenne, najwyższe władze partyjne i państwowe Związku Radzieckiego można uznać za winne zbrodni. Z wszystkimi tego konsekwencjami. I decyzji, że sprawę trzeba rozpatrywać jak każdą inną: winnych trzeba ukarać, a jak jest to niemożliwe - napiętnować, a poszkodowanym należy dać przynajmniej satysfakcję moralną.
Miejmy nadzieję, że taka decyzja zostanie kiedyś podjęta.]blog.rp.pl[/link]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA