Media i internet

Nowa przeglądarka www. Ma być mocna jak chrom

Serwis www.techcrunch.com udostępnił zrzuty widoku przeglądarki
techcrunch.com
W 100 krajach świata Google ujawnił Chrome, nową przeglądarkę internetową. Ma być zarazem zaawansowana i prosta w obsłudze. Założenia szczytne. Czy się uda? Na razie wiadomo, że zaostrza się rywalizacja z Microsoftem
- Google za pomocą komiksu Scotta McLouda uciął spekulacje na temat nowej przeglądarki sieciowej - podał serwis All Things Digital.
Zaprezentowana została wersja beta Chrome dla systemu Windows. Z czasem powstaną wersje dla Mac OS X i Linuksa. Pierwsze opinie użytkowników nie są zbyt optymistycznie - zawodzi m.in. wbudowany słownik ortograficzny i system importowania zakładek z dotychczasowych przeglądarek. Nam udało się zawiesić przeglądarkę po kilkunastu sekundach użytkowania. Najciekawszy był jednak towarzyszący temu komunikat: "Kurza twarz! Google Chrome się zawiesił. Uruchomić ponownie?" (zrzut ekranu obok).
- Okno przeglądarki powinno być bardziej efektywne i proste..., czyste i szybkie. Przeglądarka jest stworzona do tego, by radzić sobie dobrze z współczesnymi skomplikowanymi aplikacjami. Google Chrome zapewnia lepszą ochronę przed niebezpiecznymi stronami internetowymi oraz lepszy silnik JavaScript V8, który potrafi obsługiwać aplikacje wciąż zbyt nowoczesne dla obecnych na rynku przeglądarek – czytamy na blogu Google’a. Idealna przeglądarka wedle menedżerów produktu i inżynierów Google powinna być przede wszystkim stabilna i szybka oraz radzić sobie z obsługą skomplikowanych aplikacji. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której przeglądarka zawiesza się, prowadząc do utraty ważnych danych. Chrome bazuje na WebKit-cie, pierwotnie wykorzystywanym w przeglądarce Safari firmy Apple. Później ma zostać zintegrowany z Google Gears (oprogramowanie na zasadzie open source, udostępniające w trybie offline aplikacje webowe i serwisy internetowe). Nowa przeglądarka "kopiuje" najlepsze wypróbowane pomysły konkurencji (speed dial Opery, prywatność surfowania typu "porn" z Explorera czy Safari). - To musiało się stać. Google robi biznes w sieci, więc powinien mieć klarowną opinię na temat tego, jak te rzeczy powinny wyglądać. Zoptymalizuje Chrome'a pod kątem tego, co uważa za istotne – napisał na swoim blogu John Lilly, prezes Mozilli. Jeśli Google we współpracy z Mozillą spróbuje złamać monopol Microsoftu, na pewno zaostrzy się zdrowa konkurencja, a być może także poprawi wygoda użytkowania przeglądarek. Jeśli to się uda, umocni się jednak także sieciowa hegemonia Google, znanego obecnie głównie z popularnej wyszukiwarki i usług internetowych. "Będzie musiała być cholernie dobra, żeby zmusić mnie do pozbycia się Firefoxa" kamikazeirishman "Wreszcie odpowiedź na monopol Explorera, dzięki Bogu" tpaero "Istnieją przeglądarki alternatywne wobec IE. Trzeba tylko ich poszukać. Zastępowanie jednego monopolu, innym lepszym monopolem to nie powód do świętowania" Roger511 posty: marketwatch.com 1. Internet Explorer: 50,7 proc. 2. Firefox: 41,7 proc. 3. Opera: 6,8 proc. 4. Mozilla Suite: 0,3 proc. 5. Safari: 0,3 proc. 6. SeaMonkey: 0,1 proc. 1. Internet Explorer: 73,02 proc. 2. Firefox: 19,22 proc. 3. Safari: 6,14 proc. 4. Opera: 0,69 proc. 5. Mozilla Suite: 0,08 proc. 6. Netscape: 0,69 proc. 7. Inne: 0,16 proc. Źródło: Market Share

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL