fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

"Vogue" w lutym w kioskach. Wydawca zdradza swoje plany

Fotorzepa, Robert Gardziński
W lutym do salonów prasowych trafi polska edycja miesięcznika "Vogue". Pomoże jej w zdobyciu czytelników prestiż tytułu, utrudnić może - wysoka cena.

To kolejny po magazynie „Pismo" wprowadzany w tym roku na polski rynek miesięcznik dla bardziej wymagającego czytelnika. Pierwszy, marcowy numer „Vogue" trafi do szerokiej sprzedaży 14 lutego, a wcześniej będzie go można kupić w przedsprzedaży przez stronę Vogue.pl. W ciągu roku ma się ukazywać jedenaście numerów magazynu, bo wakacyjne, lipcowo-sierpniowe będzie wydanie będzie jedno. Cena polskiej edycji to 16,90 zł, a nakład pierwszych numerów ma sięgać 160 tys. egz. Wydawcą tytułu w Polsce jest spółka Visteria należąca do Katarzyny Kulczyk, redaktorem naczelnym – Filip Niedenthal. Zastępcą redaktora naczelnego jest Joanna Lorynowicz, a w roli ambasadora tytułu – „ editor at large" zaangażowano modelkę i aktorkę Małgosię Belę, dyrektorem artystycznym jest Łukasz Aksamit. Poszczególnymi działami pisma kierują: Daniela Agnelli (moda), Anda Rottenberg (kultura), Hanna Rydlewska (reportaż i Vogue.pl) oraz Katarzyna Straszewicz (uroda). - Łukasz Modelski sprawuje funkcję konsultanta do spraw wydawniczych, stanowisko dyrektora biura reklamy objęła Monika Wdowiak, Szymon Machnikowski kieruje zaś działaniami promocyjnymi w roli dyrektora marketingu i PR – podaje wydawca.

Zdaniem Macieja Hoffmana, dyrektora generalnego Izby Wydawców Prasy, cena takiego pisma sięgająca 16,90 zł, nie jest wygórowana, bo tytuł jest kierowany do zamożniejszego i aspirującego czytelnika. Eksperci z domów mediowych mają jednak wątpliwości. – Proponowana cena wydaje się wygórowana – to o 5 zł więcej niż w przypadku „Harper's Bazaar" i porównywalnie do brytyjskiego edycji „Vogue", który kosztuje 4 funty. Przy pierwszych wydaniach powinien zadziałać efekt nowości i prestiżu tego tytułu. Weryfikacja ceny okładkowej przyjdzie z czasem, gdy znane będą wyniki sprzedaży oraz dane o przychodach reklamowych „Vogue". Te dwie zmienne będą barometrem kondycji tytułu na polskim rynku – ocenia Mateusz Kapłan, menedżer ds. zakupu reklam w mediach nietelewizyjnych w agencji mediowej Zenith.

Maciej Hoffman zarówno aspirującemu do miana polskiego „New Yorkera" „Pismu", jak i „Vogue" wróży w Polsce dobrą przyszłość. – Jest już w Polsce grupa osób, którą będzie stać na takie tytuły i którym będzie zależało na tym, by leżały na ich biurkach w pracy i w domu. W ten sposób będą się definiować. „Vogue" na biurku to sygnał, że jestem zamożny i nowoczesny – mówi. Jak dodaje, tytuł stworzy też reklamodawcom możliwość tworzenia trendów na nowe usługi dla zamożniejszych klientów, np. wycieczki w mało dostępne i mało popularne egzotyczne zakątki świata.

Z raportu Polskich Badań Czytelnictwa wynika, że już 4,7 proc. populacji Polski (ponad milion osób) to osoby zarabiające ponad 5 tys. zł, które kupują towary luksusowe. Aż 54 proc. osób bogatych (dochód sięgający 14-16 tys. zł miesięcznie) i 45 proc. o dochodach ponad 5 tys. zł czyta prasę przez godzinę lub dłużej dziennie.

Trzy pytania do Justyny Markiewicz, dyrektor zarządzającej polskiej edycji „Vogue"

Jakie są oczekiwania sprzedażowe wobec tytułu na koniec tego roku?

Justyna Markiewicz: - Po badaniach rynku i czytelników oraz reakcji potencjalnych reklamodawców, nie mamy wątpliwości, że zainteresowanie Vogue Polska jest bardzo duże. Planowany nakład pierwszych numerów magazynu to 160 000 egzemplarzy. W ten sposób zamierzamy przetestować zaplanowaną sieć dystrybucji. Nasze oczekiwania dotyczą nie tylko sprzedaży egzemplarzowej ale też wyników serwisu www.vogue.pl , który jest dla nas równie ważnym elementem kontaktu z czytelnikiem. Vogue na całym świecie to również bardzo dobra prenumerata, bardzo chcielibyśmy, aby ten model sprawdził się w Polsce.

Jak wypadły rozmowy z domami mediowymi i kolporterami i jaki jest odzew reklamodawców, w tym w Polsce, jakie marki będą się reklamować w pierwszym numerze?

- Wprowadzenie naszego magazynu to świadoma decyzja biznesowa, która naturalnie wpisuje się w dynamiczny rozwój rynku dóbr luksusowych. Raz jeszcze podkreślę, że reklamodawcy pokazali gotowość i duże zainteresowanie naszym tytułem, zarówno w wersji drukowanej jak i online.

Jak wysoką cenę Polki są w stanie zapłacić za takie pismo? Jak wypadły badania rynku przed wprowadzeniem polskiej edycji, czy było coś, co w nich Państwa zaskoczyło?

Polki za odpowiednią jakość gotowe są zapłacić cenę wyższą niż średnia rynkowa. Jest bardzo duża grupa osób, które świadomie sięgną po nasz tytuł, ale są też czytelnicy, których dopiero będziemy chcieli przekonać do Vogue Polska. Dokładamy wszelkich starań aby zaspokoić potrzeby obydwu grup. Sam magazyn to dla nas nie tylko tytuł prasowy, ale też marka za którą stoją jakość i konkretne wartości. Patrząc z tej perspektywy cena 16,90 wydaje nam się bardzo wyważona.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA