fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Co zaśpiewają polscy kibice

Wilki swój futbolowy hymn zatytułowały „Idziemy na mecz”. Teledysk, którego kadry publikujemy, zrealizowany został w stylu lat 70.
Materiały Promocyjne
Dziś premiera kompozycji "Idziemy na mecz" zespołu Wilki, która powinna się stać szlagierem fanów naszej reprezentacji. Jej oficjalna piosenka – od lat znany "Futbol" – to element autoreklamy sponsora, Telekomunikacji Polskiej

Skomentuj na naszym blogu

Największym sukcesom polskiej reprezentacji towarzyszyły wspaniałe muzyczne premiery. Kiedy Maryla Rodowicz w 1974 r. śpiewała na otwarcie mundialu w Monachium "Futbol" – zaproponowała dynamiczną kompozycję, która była tak dobra jak gra drużyny Kazimierza Górskiego. Gdy w 1982 r. Polacy szli jak burza po srebro w Hiszpanii – Bohdan Łazuka śpiewał "Entliczek, pentliczek" z niezapomnianą frazą: "Uliczkę znam w Barcelonie, w uliczkę wyskoczy Boniek".

Odgrzewany przebój

Dziś w działaniach PZPN związanych z muzyczną oprawą pierwszego udziału reprezentacji w Euro zwyciężył interes sponsora: Telekomunikacji Polskiej. Zamiast nowej piosenki wybrano działania autopromocyjne i odcinanie kuponów od popularności "Futbolu". Powstała jego nowa wersja w wykonaniu Kayah, Katarzyny Kurzawskiej, Sebastiana Karpiela-Bułecki i Piotra Cugowskiego.

Zmarnowano okazję stworzenia czegoś nowego. Od piosenki ważniejszy okazał się biznes

Telewidzowie, być może, będą mieli mylne wrażenie, że oglądają teledysk, a to niestety tylko reklama. Oczywiście do nowej wersji starego szlagieru w latynoskiej aranżacji Smolika trudno się przyczepić. Zmarnowana została jednak okazja stworzenia czegoś nowego. Od piosenki ważniejszy okazał się biznes.

- To pana opinia – odpowiada Wojciech Jabczyński, rzecznik TP SA. – Odbyła się burza mózgów, rozważane były różne warianty i podjęliśmy decyzję, żeby odświeżyć "Futbol" w nowej aranżacji. TP SA, choć jest sponsorem reprezentacji, nie mogła narzucić PZPN piosenki na Euro, a on zaakceptował nasz wybór.

– Propozycja TP SA, by sięgnąć po szczęśliwy dla biało-czerwonych przebój "Futbol", bardzo mi się spodobała. Wierzę, że znów poniesie piłkarzy do zwycięstw – powiedział Michał Listkiewicz, prezes PZPN.

Wilki atakują

Jak się dowiedzieliśmy, brak inicjatywy związku bierze się stąd, że jest obsługiwany przez zewnętrzne agencje i nie ma nikogo, kto mógłby się zająć rozpisaniem konkursu i wyborem szlagieru. Dlatego przystał na ofertę sponsora reprezentacji.

Tym bardziej chciałbym polecić kibicom piosenkę "Idziemy na mecz" Wilków powstałą specjalnie z myślą o Euro 2008. Są w niej bezpośrednie nawiązania do sukcesów drużyny Górskiego, także poprzez muzykę, bo rockowy utwór został nagrany w popularnym na początku lat 70. stylu glam. Słowa marszowego, dynamicznego motywu mówią, że nareszcie możemy zapomnieć o polityce i zająć się pięknem gry.

– Zespół Wilki nie bierze udziału w wyścigach do intratnych propozycji reklamowych, nasza piosenka pojawiła się w odzewie na utwór, który skomponowano już z myślą o Euro 2012 – mówi Robert Gawliński. – Jestem zapalonym kibicem i pomyślałem, że nie jest to najlepsza oferta dla fanów piłki. Zadziałał u mnie odruch i zacząłem śpiewać "Idziemy na mecz". Motyw spodobał się zespołowi, a jeżeli polubią go kibice, będzie to wielki sukces Wilków. Fajnie jest mieć nową piosenkę i świętować nią wielkie wydarzenie. Trzymajmy kciuki za naszych!

Opole zamiast meczu

Paradoksem muzycznych zdarzeń związanych z Euro 2008 jest fakt, że piosenka Wilków została jedną z laureatek eliminacji konkursu premier festiwalu opolskiego TVP, która mistrzostw nie pokaże. O tym, czy kompozycja Wilków stanie się szlagierem Opola, przekonamy się wieczorem 13 czerwca na antenie Jedynki, gdy Polsat będzie pokazywał szlagierowy mecz Holandia – Francja. Nieoficjalnie wiadomo, że TVP zmieniła termin festiwalu, tak by konkurował z piłkarską imprezą. Polsat piosenkami futbolowymi się nie zainteresował, być może dlatego, że dwa lata temu urządził plebiscyt na przebój mistrzostw świata w Niemczech, ale rewelacji nie było.

Fani muzyki i piłki mogą mieć jeszcze inny problem. Gdy Bob Dylan zagra 7 czerwca w warszawskiej Stodole, na boisku będą rywalizować Portugalia i Turcja. Kiedy 26 czerwca bę- dzie się odbywać drugi półfinał Euro – w Chorzowie zaśpiewa The Police. To efekt decyzji menedżera grupy, który miał tego dnia do wyboru Rzym lub Chorzów. Ostatecznie uznał, że Włosi mają większe od nas szanse na występ w półfinale. Miejmy nadzieję, że nie będzie źle i Sting ogłosi ze sceny awans do finału zawodników Beenhakkera.

Przeboje innych reprezentacji

Oficjalną piosenką Euro 2008 jest "Like a Superstar" w wykonaniu raperów Alego-G i Shaggy'ego. Piosenka jest oparta na dynamicznych komputerowych bitach, które bardziej nadają się do tańczenia breakdance niż grania w piłkę. Organizatorom chodziło chyba o wylansowanie wśród nastolatków Fliksa i Tria, maskotek mistrzostw. Ukłon w stronę austriackich klimatów Shaggy uczynił w innym teledysku "Feel the Rush", w którym jedzie na piłkarski stadion na furmance w kopie siana, a jego jamajskiemu reggae towarzyszy akordeonista Gustav Reicht w alpejskim kapelutku.

Krytyczne oceny zyskała oficjalna piosenka austriackiej drużyny "Fieber" Christiny Stürmer. Austriaccy internauci uważają ją za rachityczną. Dla Szwajcarów "Ole, ole" śpiewać będzie ulubieniec fanów disco polo, czyli DJ Bobo. Nie tylko na boisku warto docenić przygotowania niemieckich konkurentów naszej reprezentacji. Grupa Revolverheld stworzyła teledysk "Helden 2008", w którym szampański finał po zdobyciu pucharu odbywa się na basenie. Trener Chorwatów Slaven Bilić jest również cenionym gitarzystą i skomponował piosenkę "Ognisty szał" – ostrą i dynamiczną.

Anglia tym razem w Euro pauzuje, co nie przeszkadzało muzykom Coldplay sprzedać sieci telewizyjnej ESPN najnowszy przebój "Violet Hill", który będzie zapowiadał transmisje z Euro w USA, Kanadzie, Meksyku, Indiach i Ameryce Łacińskiej. j.c.

Największym sukcesom polskiej reprezentacji towarzyszyły wspaniałe muzyczne premiery. Kiedy Maryla Rodowicz w 1974 r. śpiewała na otwarcie mundialu w Monachium "Futbol" – zaproponowała dynamiczną kompozycję, która była tak dobra jak gra drużyny Kazimierza Górskiego. Gdy w 1982 r. Polacy szli jak burza po srebro w Hiszpanii – Bohdan Łazuka śpiewał "Entliczek, pentliczek" z niezapomnianą frazą: "Uliczkę znam w Barcelonie, w uliczkę wyskoczy Boniek".
Dziś w działaniach PZPN związanych z muzyczną oprawą pierwszego udziału reprezentacji w Euro zwyciężył interes sponsora: Telekomunikacji Polskiej. Zamiast nowej piosenki wybrano działania autopromocyjne i odcinanie kuponów od popularności "Futbolu". Powstała jego nowa wersja w wykonaniu Kayah, Katarzyny Kurzawskiej, Sebastiana Karpiela-Bułecki i Piotra Cugowskiego.
Zmarnowano okazję stworzenia czegoś nowego. Od piosenki ważniejszy okazał się biznes
Telewidzowie, być może, będą mieli mylne wrażenie, że oglądają teledysk, a to niestety tylko reklama. Oczywiście do nowej wersji starego szlagieru w latynoskiej aranżacji Smolika trudno się przyczepić. Zmarnowana została jednak okazja stworzenia czegoś nowego. Od piosenki ważniejszy okazał się biznes.
- To pana opinia – odpowiada Wojciech Jabczyński, rzecznik TP SA. – Odbyła się burza mózgów, rozważane były różne warianty i podjęliśmy decyzję, żeby odświeżyć "Futbol" w nowej aranżacji. TP SA, choć jest sponsorem reprezentacji, nie mogła narzucić PZPN piosenki na Euro, a on zaakceptował nasz wybór.
– Propozycja TP SA, by sięgnąć po szczęśliwy dla biało-czerwonych przebój "Futbol", bardzo mi się spodobała. Wierzę, że znów poniesie piłkarzy do zwycięstw – powiedział Michał Listkiewicz, prezes PZPN.
Jak się dowiedzieliśmy, brak inicjatywy związku bierze się stąd, że jest obsługiwany przez zewnętrzne agencje i nie ma nikogo, kto mógłby się zająć rozpisaniem konkursu i wyborem szlagieru. Dlatego przystał na ofertę sponsora reprezentacji.
Tym bardziej chciałbym polecić kibicom piosenkę "Idziemy na mecz" Wilków powstałą specjalnie z myślą o Euro 2008. Są w niej bezpośrednie nawiązania do sukcesów drużyny Górskiego, także poprzez muzykę, bo rockowy utwór został nagrany w popularnym na początku lat 70. stylu glam. Słowa marszowego, dynamicznego motywu mówią, że nareszcie możemy zapomnieć o polityce i zająć się pięknem gry.
– Zespół Wilki nie bierze udziału w wyścigach do intratnych propozycji reklamowych, nasza piosenka pojawiła się w odzewie na utwór, który skomponowano już z myślą o Euro 2012 – mówi Robert Gawliński. – Jestem zapalonym kibicem i pomyślałem, że nie jest to najlepsza oferta dla fanów piłki. Zadziałał u mnie odruch i zacząłem śpiewać "Idziemy na mecz". Motyw spodobał się zespołowi, a jeżeli polubią go kibice, będzie to wielki sukces Wilków. Fajnie jest mieć nową piosenkę i świętować nią wielkie wydarzenie. Trzymajmy kciuki za naszych!
Paradoksem muzycznych zdarzeń związanych z Euro 2008 jest fakt, że piosenka Wilków została jedną z laureatek eliminacji konkursu premier festiwalu opolskiego TVP, która mistrzostw nie pokaże. O tym, czy kompozycja Wilków stanie się szlagierem Opola, przekonamy się wieczorem 13 czerwca na antenie Jedynki, gdy Polsat będzie pokazywał szlagierowy mecz Holandia – Francja. Nieoficjalnie wiadomo, że TVP zmieniła termin festiwalu, tak by konkurował z piłkarską imprezą. Polsat piosenkami futbolowymi się nie zainteresował, być może dlatego, że dwa lata temu urządził plebiscyt na przebój mistrzostw świata w Niemczech, ale rewelacji nie było.
Fani muzyki i piłki mogą mieć jeszcze inny problem. Gdy Bob Dylan zagra 7 czerwca w warszawskiej Stodole, na boisku będą rywalizować Portugalia i Turcja. Kiedy 26 czerwca bę- dzie się odbywać drugi półfinał Euro – w Chorzowie zaśpiewa The Police. To efekt decyzji menedżera grupy, który miał tego dnia do wyboru Rzym lub Chorzów. Ostatecznie uznał, że Włosi mają większe od nas szanse na występ w półfinale. Miejmy nadzieję, że nie będzie źle i Sting ogłosi ze sceny awans do finału zawodników Beenhakkera.
Oficjalną piosenką Euro 2008 jest "Like a Superstar" w wykonaniu raperów Alego-G i Shaggy'ego. Piosenka jest oparta na dynamicznych komputerowych bitach, które bardziej nadają się do tańczenia breakdance niż grania w piłkę. Organizatorom chodziło chyba o wylansowanie wśród nastolatków Fliksa i Tria, maskotek mistrzostw. Ukłon w stronę austriackich klimatów Shaggy uczynił w innym teledysku "Feel the Rush", w którym jedzie na piłkarski stadion na furmance w kopie siana, a jego jamajskiemu reggae towarzyszy akordeonista Gustav Reicht w alpejskim kapelutku.
Krytyczne oceny zyskała oficjalna piosenka austriackiej drużyny "Fieber" Christiny Stürmer. Austriaccy internauci uważają ją za rachityczną. Dla Szwajcarów "Ole, ole" śpiewać będzie ulubieniec fanów disco polo, czyli DJ Bobo. Nie tylko na boisku warto docenić przygotowania niemieckich konkurentów naszej reprezentacji. Grupa Revolverheld stworzyła teledysk "Helden 2008", w którym szampański finał po zdobyciu pucharu odbywa się na basenie. Trener Chorwatów Slaven Bilić jest również cenionym gitarzystą i skomponował piosenkę "Ognisty szał" – ostrą i dynamiczną.
Anglia tym razem w Euro pauzuje, co nie przeszkadzało muzykom Coldplay sprzedać sieci telewizyjnej ESPN najnowszy przebój "Violet Hill", który będzie zapowiadał transmisje z Euro w USA, Kanadzie, Meksyku, Indiach i Ameryce Łacińskiej. j.c.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA