fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Robocze spotkanie w sprawie sporów

Donald Tusk opuszcza Pałac Prezydencki
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Lech Kaczyński zaprosił Donalda Tuska na rozmowę o polityce zagranicznej i ustawie kompetencyjnej
Premier udał się do Pałacu Prezydenckiego z szefem swojego gabinetu Sławomirem Nowakiem. Spotkanie trwało dwie godziny. – Rozmowa przebiegła w bardzo dobrej i konstruktywnej atmosferze – zapewnia Nowak.
Zaproszenie od głowy państwa do Kancelarii Premiera przyszło na początku tygodnia. Prezydent już od kilku dni zapowiadał spotkanie.
– Takie spotkania robocze miały już miejsce i będą się odbywać – wyjaśnia Tomasz Brzeziński z biura prasowego Kancelarii Prezydenta.
Po spotkaniu Kancelaria poinformowała: „Rozmowa, która przebiegała w dobrej atmosferze, dotyczyła polityki zagranicznej”. Donald Tusk rozmawiał przede wszystkim o planowanej misji szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Gruzji. Spotkanie miało jednak dotyczyć także nominacji ambasadorskich i generalskich, ustawy kompetencyjnej oraz prywatyzacji szpitali, na którą nie godzi się PiS.
Ostatnie wydarzenia nie ociepliły relacji między rządem a Pałacem. A nawet namnożyły nieporozumień między samymi politykami.
Prezydenta nie było w Sejmie, bo premier nie przyszedł na przyjęcie do Pałacu
Brak prezydenta podczas sejmowego exposé Radosława Sikorskiego to efekt nieobecności Donalda Tuska na przyjęciu w Pałacu z okazji Święta 3 Maja. – Przemysław Gosiewski mówił, że prezydent nie przyszedł do Sejmu, ponieważ ja kilka dni wcześniej nie przyszedłem do Pałacu – mówił premier. Dodał: – Z reguły nie chodzę na przyjęcia. Wolę o nominacjach generalskich czy ambasadorskich rozmawiać w czasie rozmów roboczych.
Ostatnio rozgorzał spór o generałów. Prezydent mianował tylko trzech oficerów z 15 zgłoszonych do awansu przez ministra Bogdana Klicha. W otoczeniu prezydenta miały się pojawić sugestie, że Klich chciał generałami zrobić swoich znajomych. W piątek Tusk poinformował, że „z okolic Pałacu” przyszły przeprosiny za te sugestie.
Od dłuższego czasu trwa też konflikt między MSZ a prezydentem o kandydatów na ambasadorów. Dwa dni temu resort zgłosił bez zgody prezydenta do zaopiniowania przez Komisję Spraw Zagranicznych kolejnych dyplomatów.
Prezydent i premier mieli też rozmawiać o ustawie kompetencyjnej. W projekcie zgłoszonym przez PiS nadal istnieje kontrowersyjny zapis, że zgoda Polski na zmianę sposobu podejmowania decyzji przez instytucje UE, np. zasad głosowania, ma być uzgadniana przez prezydenta, Sejm, Senat i rząd. Zdaniem PO jest on sprzeczny z konstytucją.
Rząd skierował do Sejmu dwa projekty ustaw dotyczących ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Chce, aby kompromisową wersję wypracowało Prezydium Sejmu. – Piłka jest po stronie PO. Zobaczymy, co wyniknie z rozmów między prezydentem a premierem – kwituje Karol Karski, poseł PiS.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA