fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Lepsza ochrona dla kupujących mieszkanie

Ministerstwo Infrastruktury proponuje, by wszystkie umowy deweloperskie były sporządzone w formie aktu notarialnego.
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Umowę przedwstępną z deweloperem będzie można zawrzeć tylko w formie notarialnej, a pieniądze trafią na specjalny rachunek w banku
To propozycje Ministerstwa Infrastruktury. Obecnie pracuje ono nad projektem ustawy o umowach deweloperskich. W maju trafi on do konsultacji społecznych.
– Chcemy, żeby osoby kupujące nowe mieszkanie miały prawo wpłacać pieniądze nie bezpośrednio deweloperowi, ale na specjalny rachunek powierniczy (tzw. zamknięty rachunek powierniczy). Środki te bank przekaże deweloperowi dopiero po przeniesieniu własności mieszkania na nabywcę – mówi Marek Zawiślak, dyrektor Departamentu Strategii Budownictwa i Mieszkalnictwa.
Projekt przewiduje, że deweloper będzie miał obowiązek oferować klientowi taką formę finansowania, ale ten nie musi z niej skorzystać. – Resort nie bez powodu chce, żeby to kupujący podejmował decyzję. Cena lokalu finansowanego przez rachunek powierniczy będzie wyższa – wyjaśnia dyr. Zawiślak.
Deweloper natomiast będzie zwolniony z obowiązku oferowania rachunku powierniczego, jeśli ubezpieczy nabywcę od ryzyka utraty wpłaconych kwot.Wcześniej ministerstwo rozważało otwarte rachunki powiernicze, z których środki mogłyby być wypłacane deweloperowi jeszcze w trakcie trwania budowy, np. stopniowo po zakończeniu kolejnych etapów. Pomysł ten jednak zarzucono.
Co daje rachunek? – Kupującym mieszkania poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że nie utracą znaczących dla nich sum. Deweloperom jasne reguły gry – mówi dyr. Zawiślak. – Spodziewam się, że to rozwiązanie się nie spodoba wielu deweloperom, ponieważ nie będą mogli budować za pieniądze, które wpłacą ich klienci, tylko zostaną zmuszeni do szukania innych źródeł finansowania, najczęściej przez kredyty bankowe. Sądzę jednak, że z czasem banki przygotują atrakcyjną ofertę kredytów deweloperskich.
Ministerstwo proponuje także, by wszystkie umowy deweloperskie były sporządzone w formie aktu notarialnego. W tej chwili są dwa rodzaje umów z deweloperami. Pierwszą zawiera się na podstawie art. 9 ustawy o własności lokali. Deweloper zobowiązuje się w niej wybudować lokal i przenieść na kupującego jego własność, a kupujący obiecuje, że będzie płacił za lokal i przystąpi do aktu notarialnego. Taką umowę zawiera się zawsze w formie aktu notarialnego, w przeciwnym razie jest nieważna.
Inaczej jest w wypadku drugiego typu umów (obecnie popularniejszych) – przedwstępnych. Zobowiązują one dewelopera do podpisania w przyszłości umowy przeniesienia odrębnej własności nieistniejącego jeszcze lokalu, a są zawierane na podstawie art. 389 kodeksu cywilnego. W takiej umowie deweloper zobowiązuje się tylko, że jeżeli wybuduje lokal, to podpisze z kupującym umowę przenoszącą na niego własność tego lokalu.
– Akt notarialny to dodatkowy koszt dla klientów dewelopera, ale warto go ponieść, bo kupuje się przecież mieszkanie warte kilkaset tysięcy złotych, a ta forma daje dużo większe poczucie bezpieczeństwa aniżeli forma pisemna – wyjaśnia adwokat Rafał Dębowski, partner w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.
Obie strony umowy mają bowiem obowiązek dotrzymać zawartych w niej postanowień. Gdyby deweloper chciał się wycofać, osoba dysponująca notarialną umową przedwstępną ma prawo żądać w sądzie cywilnym przeniesienia własności mieszkania.
Temu natomiast, kto podpisał zwykłą umowę, przysługuje tylko roszczenie odszkodowawcze, i to zazwyczaj w granicach wyznaczonych stosunkowo niskimi karami umownymi.
Propozycje ministerstwa idą we właściwym kierunku. Mogą jednak wyeliminować z rynku deweloperów o słabszej kondycji finansowej, nie każdego będzie bowiem stać na kredyt. Dlatego ważne jest, żeby nie była to jedyna forma zabezpieczenia wpłat klientów. Dobrze więc, że projekt przewiduje alternatywę dla rachunku powierniczego w postaci ubezpieczenia. Kupujący muszą też wiedzieć, że jeżeli zdecydują się na rachunek powierniczy, to nie tylko będą musieli zapłacić bankowi za jego prowadzenie, ale i cena lokalu pójdzie w górę. Deweloper będzie finansował budowę z kredytu, a jego oprocentowanie jest dużo wyższe niż rachunku powierniczego i ktoś będzie musiał to zapłacić.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA