fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Generał Szamanow: Ryzyko wybuchu wojny istnieje

123RT
Dowódca rosyjskich wojsk powietrzno-desantowych zapewnił, że żołnierze są gotowi do wykonania każdego polecenia rosyjskiego prezydenta w dowolnym miejscu świata.

W ten sposób generał-pułkownik Władimir Szamanow, oskarżany przez międzynarodowe organizacje o liczne zbrodnie nad ludnością cywilną w trakcie II wojny czeczeńskiej, zareagował na pytanie odnośnie ryzyka wybuchu wojny na dużą skalę.

– Niestety tendencja pokazuje, że te ryzyka (wojny – red.) wzrosły. Mam do tego obawy jako dowódca jednego z rodzajów wojsk, które będą w to aktywnie zaangażowane – powiedział dowódca rosyjskich sił powietrzno-desantowych gen. Władimir Szamanow w rozmowie opublikowanej na portalu rusnovosti.ru. - Musimy jedynie zachować tempo, które stworzyliśmy pod kierunkiem prezydenta. Dziś armia z pewnością się zbroi i z pewnością patrzy na jutrzejszy dzień. Parada z okazji 70. rocznicy wielkiego zwycięstwa pokazała, że społeczeństwo ma poczucie odpowiedzialności przed armią, a armia przez społeczeństwem – mówił rosyjskie generał.

Zapytany o gotowość bojową rosyjskich wojsk powietrzno-desantowych zapewnił, że żołnierze są gotowi do wykonania każdego polecenia prezydenta Rosji w dowolnym miejscu świata.

- Jesteśmy gotowi bez wątpienia. Kiedyś mnie pytano na temat wiz, nie potrzebujemy wiz, potrzebujemy jedynie rozkazu zwierzchnika sił zbrojnych (Władimira Putina - red.) – powiedział.

Szamanow oświadczył, że obecnie rosyjskie siły zbrojne tworzą siły szybkiego reagowania. Według niego jądrem rosyjskiej szpicy będą żołnierze sił powietrzno-desantowych, którzy będą mogli „błyskawicznie działać samodzielnie lub wspólnie z innymi jednostkami w dowolnym kierunku". Jak twierdzi, zainteresowanie siłami szybkiego reagowania jest uwarunkowane „ostatnimi wydarzeniami, które wymagały błyskawicznej reakcji armii".

- Biorąc pod uwagę to, że dziś (w przypadku wojny – red.) nie będzie linii frontu, a w oddzielnych kierunkach będą działały brygady i dywizje, musimy rozwijać samodzielność desantowo-szturmowych dywizji – konkludował Szamanow. Jak stwierdził, w ostatnim czasie ryzyko „wciągnięcia Rosji w wojnę" znacząco wzrosło.

Dowódca rosyjskich wojsk powietrzno-desantowych mówił również o polepszającej się w ostatnim czasie współpracy z Chinami. Jak twierdzi, Chińczycy zrobili ogromny postęp w nawiązaniu relacji militarnych z Rosją, a przedstawiciele chińskich wojsk powietrzno-desantowych wezmą udział w międzynarodowych mistrzostwach „Pluton desantowy", które będą odbywały się 3-13 sierpnia w rosyjskim Riazaniu.

Rosyjski generał mówił również o bliskiej współpracy z białoruskimi jednostkami desantowymi i przypominał, że tylko w tym roku białoruska i rosyjska armia mają przeprowadzić wspólne manewry „Tarcza Związku-2015" oraz „Współpraca-2015".

- Przeprowadziliśmy wspólne ćwiczenia z serbskimi jednostkami desantowymi oraz z siłami specjalnymi Egiptu i teraz oczekujemy ich u siebie – powiedział.

Co ciekawie, podobny przekaz w ostatnim czasie często pada z ust wysoko postawionych Rosjan pod adresem Zachodu. Kilka dni temu rosyjski wicepremier Dmitrij Rogozin, komentując sankcje nałożone na Rosję w związku z agresywną polityką Kremla wobec Ukrainy, stwierdził, że "czołgi nie potrzebują wiz".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA