fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Zarządzanie firmą to nie działalność gospodarcza

123RF
Wydatki na funkcjonowanie zarządu i jego biura, zlokalizowane poza specjalną strefą ekonomiczną również stanowią koszty działalności strefowej.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną fiskusa w sporze o rozliczenia podatkowe spółki prowadzącej działalność w specjalnej strefie ekonomicznej (SSE).

We wniosku o interpretację spółka wyjaśniła, że w strefie prowadzi działalności produkcyjną, handlową oraz usługową. Nie prowadzi żadnej dodatkowej (pobocznej) aktywności gospodarczej poza terenem strefy.

Jednak ze względu na zlokalizowanie centralnych urzędów państwowych oraz biur większości jej kontrahentów zarząd spółki, a także biuro zapewniające obsługę administracyjną działa w Warszawie.

Podatniczka zapytała, czy dla celów określenia wysokości zwolnienia z art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT ma obowiązek organizacyjnego wydzielenia zarządu, biura oraz pracowników zlokalizowanych poza terenem strefy (tj. w siedzibie spółki) z działalności strefowej. A także czy koszty funkcjonowania zarządu oraz wynagrodzeń pracowników stanowią pomniejszające dochód z działalności strefowej podlegający zwolnieniu.

Sama uważała, że fakt zlokalizowania zarządu, biura administracyjnego oraz pracowników w stolicy, czyli poza strefą, nie powoduje konieczności wyodrębnienia organizacyjnego działalności prowadzonej na terenie strefy dla celów określenia wysokości zwolnienia z podatku dochodowego. Działalność zarządu i biura nie stanowią bowiem działalności gospodarczej.

Fiskus nie podzielił tego stanowiska. W jego ocenie zlokalizowanie poza strefą zarządu oraz biura zapewniającego jego obsługę administracyjną, a także w pewnym zakresie fabryki usytuowanej na jej terenie, oznacza, że spółka musi wyodrębniać koszty. Wydatki te nie mogą wpływać na wartość dochodów wolnych, o których mowa w art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT.

Urzędnicy podkreślali, że wydatki związane z funkcjonowaniem w Warszawie zarządu, biura oraz zatrudnionych w nim pracowników generują koszty, których efekt odczuwalny jest lokalnie. Tak samo dochody generowane przez spółkę z tytułu np. umów zawieranych poza terenem strefy nie będą spełniały warunków z art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT.

Spółka zaskarżyła taką wykładnię przepisów i wygrała. Najpierw rację przyznał skarżącej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zauważył, że intencją ustawodawcy było z pewnością przyspieszenie rozwoju gospodarczego części kraju, poprzez zachęcenie przedsiębiorców do inwestowania na terenie strefy. I w ocenie WSA z punktu widzenia tych celów ustanowienie siedziby przedsiębiorcy na terenie strefy ma znaczenie absolutnie marginalne. Sąd nie zaakceptował też poglądu fiskusa, że dochody generowane wskutek umów zawieranych poza SSE nie podlegają zwolnieniu.

Ostatecznie wykładnię korzystną dla spółki potwierdził NSA. Również jego zdaniem nie miała ona obowiązku wyodrębniania kosztów. Jak podkreślał sędzia sprawozdawca Bogusław Woźniak, spółka jasno wskazała, że nie prowadzi żadnej aktywności gospodarczej poza strefą. A w ocenie NSA nie można uznać, że zarząd usytuowany poza strefą prowadzi działalność gospodarczą. Jego zadaniem jest obsługa spółki, a nie generowanie przychodów.

Sąd kasacyjny zgodził się też, że nie ma znaczenia, gdzie są zawierane umowy. Dochody są efektem, skutkiem działalności prowadzonej w strefie. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II FSK 1140/13

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA