fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Urodziny sędziego jawne, adres już nie

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wygląda na to, iż sądy administracyjne mają kłopot z określeniem, jakie informacje dotyczące sędziów znajdują się w sferze prywatności, a jakie w sferze publicznej.

Sądy administracyjne mają kłopot z interpretacją przepisów ustawy o dostępie informacji publicznej, jeśli chodzi o dane dotyczące sędziów. Przypomnijmy, iż dużo kontrowersji wzbudził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (sygn. akt II SA/GD 764/14) z grudnia 2014 roku. Stwierdzono w nim, iż obywatel ma prawo do informacji o danych osobowych sędziego. Jego wiek i miejscowość, w której mieszka, są związane z funkcją publiczną, a więc nie można ich zatajać.

W uzasadnieniu wskazano, że osoby wykonujące funkcje publiczne muszą bardziej akceptować ingerencję w ich prywatność niż osoby, które takich funkcji nie pełnią. Nie spodobało się to jednak samym sędziom. Jak mówił „Rzeczpospolitej" sędzia Bartłomiej Przymusiński, wśród jego kolegów z mniejszych miejscowości po wyroku WSA w Gdańsku pojawiło się „poczucie pewnego zagrożenia".

Jak się okazuje, linia orzecznicza sądów administracyjnych w kwestii zakresu prywatności sędziów nie jest jednolita.

Przykładem może być wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wa 2304/14).

Sąd ten stanął przed odpowiedzią na identyczne pytanie. Obywatel chciał poznać daty urodzin i miejscowości zamieszkania wszystkich sędziów Sądu Okręgowego z rozbiciem na poszczególne wydziały.

Prezes Sądu Apelacyjnego odmówił, tłumacząc, iż pomiędzy datą urodzenia sędziego a wykonywaniem funkcji sędziego brak jest bezpośredniego związku. Natomiast odnosząc się do miejscowości zamieszkania, uznał, iż dane te nie mają żadnego związku z pełnieniem funkcji sędziego, bowiem nie zależy od tego ani powołanie, ani zakończenie służby sędziego.

WSA w Warszawie przyznał rację Prezesowi Sądu Apelacyjnego, ale tylko w części dotyczącej miejsca zamieszkania. Odnośnie wieku sędziego sąd stwierdził, iż jest to informacja publiczna.

Jak przypomniano w uzasadnieniu wyroku w odniesieniu do osób ubiegających się lub pełniących funkcje publiczne, prawo do ochrony ich prywatności podlega istotnemu ograniczeniu. O ile sfera życia intymnego (w znaczeniu szerszym niż potocznie przyjęte) objęta jest pełną prawną ochroną, o tyle ochrona sfery życia prywatnego podlega pewnym ograniczeniom, uzasadnionym "usprawiedliwionym zainteresowaniem". - Jest oczywiste, że osoba pełniąca funkcję publiczną godzić się musi z takim zainteresowaniem opinii publicznej – zaznaczył WSA.

W uzasadnieniu wskazano także, iż przepisy uzależniają prawo do pełnienia funkcji sędziego od wieku, zakreślając cezurę sprawowania tej funkcji. - Oznacza to, że wiek sędziego, a tym samym data jego urodzenia ma znaczenie prawne i pozostaje w związku z warunkami powierzenia i wykonywania funkcji sędziego – podkreślił sąd.

Wiek sędziego można, więc poznać. Inaczej zdaniem WSA sprawa wygląda w przypadku jego miejsca zamieszkania, które nie pozostaje w żadnym związku z pełnieniem funkcji. Nie wpływa ani na jego powołanie, ani na zakończenie służby. – Zapis art. 95 § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, precyzuje zaś jedynie ogólne założenia co do miejsca zamieszkania sędziego, lecz z niespełnienia tych założeń przez sędziego, nie wywodzi żadnych skutków wpływających na pełnienie przez niego służby – wyjaśnił sąd.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA