fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Groził wysadzeniem mostu

materiały policji
Za fałszywy alarm odpowie 40-latek spod Supraśla, który groził wysadzeniem jednego z lokalnych mostów.

Takie zgłoszenie otrzymali podlascy policjanci pod numer alarmowy 112. Dzwoniący mężczyzna twierdził, że ma kilkanaście ton trotylu, przy użyciu którego zamierza wysadzić jeden z mostów pod Białymstokiem – mówi st. asp. Aneta Łukowska, z podlaskiej policji.

Funkcjonariusze nie informują o który most chodziło. Wiadomo, że dokładnie sprawdzili przeprawę. Nie znaleźli przy niej żadnych ładunków wybuchowych.

Policjanci odnaleźli dzwoniącego mężczyznę. W jego domu też nie było żadnego trotylu. Mężczyzna w chwili przyjazdu policjantów był bardzo agresywny. – Został obezwładniony przez funkcjonariuszy. Trafił do policyjnego aresztu – mówi st. asp. Łukowska.

40-latek już usłyszał zarzut fałszywego alarmu. Nie przyznał się do winy. Nie chciał ujawnić policjantom dlaczego groził, że wysadzi most.

– Już wcześniej zdarzało się, że dzwonił on pod numer alarmowy, ale nigdy dotąd nie kierował żadnych gróźb – mówi policjantka.

Teraz mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia, a sąd może nakazać mu też pokryć koszty akcji, a te jak mówią funkcjonariusze „są znaczące".

Prokurator zastosował wobec 40-latka dozór policyjny. Mężczyzna musi regularnie meldować się na komisariacie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA