fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Paweł Jabłoński: Zanim zapadnie cisza wyborcza

Paweł Jabłoński
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Jak powinny wyglądać poważne gazety w ostatnim dniu przed ciszą wyborczą poprzedzającą prezydenckie wybory. Tradycyjnie biorąc wydawałoby się, że ich pierwsze strony powinny być w dużej części poświęcone temu wydarzeniu. Ale nasza prasa nie do końca poddaje się takiemu tradycyjnemu podejściu.

Oczywiście i my (Rzeczpospolita) i Gazeta Wyborcza zaczynają w podobny sposób, czyli od prezentacji ostatnich sondaży wyborczy (a nawet prognozy wyborczej). U nas połączone jest to z apelem o mądre głosowanie oraz z nawiązaniem do naszej debaty o potrzebie zmiany konstytucji. W środku mamy 4 kolumny, na których sześciu najważniejszych kandydatów do prezydentury odnosi się do problemu zmian w obecnej konstytucji.

W Gazecie na froncie znalazło się jeszcze miejsce na tekst o pracy w szarej strefie. W Polsce to poważny problem. Według gazety bez płacenia podatków i ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce pracuje 4 proc. zatrudnionych. Im dalej na wschód kraju tym odsetek ten rośnie. Na Podlasiu, co dziesiąty pracujący ( i jego pracodawca) unika kontaktów z fiskusem. W środku gazety jeszcze trzy kolumny poświęcone wyborom, w tym niektóre teksty wyraźnie popierające kandydaturę obecnego prezydenta. W tym najbardziej kuriozalny komentarz Moniki Olejnik, w którym udowadnia, że tzw. antysystemowi kandydaci jak JKM i Kukiz wcale nie są antysystemowi. Dowodem na to, jest skorzystanie przez pierwszego z nich z ubezpieczenia w KRUS. Natomiast Kukiz „posila się systemem rockandrollowym".

Tradycyjnie Dziennik poszedł w drugą stronę. Na froncie ma wprawdzie wybory, ale sprowadzone do wyrzutu – Dlaczego młodzi angażują się w kampanię? Na drugiej stronie mamy komentarz problemowy. Dlaczego ludzie jeszcze głosują, choć badanie wykazują, ze nie ma to sensu. W sumie w tym wydaniu DGP znacznie bardziej obecny jest temat niemiecki wyrażony przez dwa wywiady. W pierwszym jest mowa o więdnącym Instytucie Zachodnim - instytucji niegdyś bardzo zasłużonej dla nauki, a dziś systematycznie pozbawianej finansowego wsparcia budżetu państwa. Drugi ciekawy niemiecki wywiad z mazurem, który przeżył w dawnych Prusach wschodnich II wojnę światową i nie wyemigrował potem do Niemiec, choć dziś mieszka tam jego rodzina.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA