fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Premier postawił na Pacquiao. I nie chce płacić

Premier Kambodży przed walką wierzył, że Filipińczyk pokona Amerykanina
PAP/EPA
Premier Kambodży Hun Sen przyznał w rozmowie z jednym z lokalnych dzienników, że postawił 5 tys. dolarów na zwycięstwo Manny'ego Pacquaio w walce z Floydem Mayweatherem. Oburzony werdyktem sędziów nie ma jednak zamiaru zapłacić bukmacherowi.

Pojedynek Amerykanina z Filipińczykiem, zgodnie z werdyktem sędziów, zakończył się zwycięstwem Mayweathera na punkty.

- Walczyliśmy na ich terenie (Floyd Mayweather jest Amerykaninem, a walka odbyła się w Las Vegas - red.), więc by zwyciężyć, Pacquiao musiałby zabić Mayweathera - powiedział po walce oburzony premier. Według niego sędziowie faworyzowali Mayweathera i dlatego obaj bokserzy powinni spotkać się jeszcze raz, na neutralnym terenie (Hun Sen zaproponował Chiny). W związku z tym, że walka - zdaniem premiera - nie została sprawiedliwie rozstrzygnięta, Hun Sen nie zamierza wypłacić bukmacherowi 5 tys. dolarów, które postawił na zwycięstwo filipińskiego boksera.

Co ciekawe premier Kambodży, zgodnie z lokalnym prawem, nie mógł legalnie postawić pieniędzy u bukmachera - w Kambodży hazard mogą uprawiać jedynie obcokrajowcy. Mieszkańców Kambodży może zszokować też kwota postawiona na zwycięstwo Pacquiao przez premiera - przeciętny mieszkaniec tego kraju na zarobienie 5 tys. dolarów potrzebuje pięciu lat.

Źródło: globalpost.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA