fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mamy plenery, piękne zamki i wysokie podatki

materiały prasowe
Podatek VAT powoduje, że Polska ma mało koprodukcji i świadczymy niewiele usług filmowych dla zagranicznych kinematografii - mówi Andrzej Wolf, operator filmowy, wykładowca Warszawskiej Szkoły Filmowej.

Rz: Polskie środowisko filmowe walczy o ulgi podatkowe. To uzasadniony postulat?

Andrzej Wolf: Tak, podatek VAT powoduje, że Polska ma mało koprodukcji i świadczymy niewiele usług filmowych dla zagranicznych kinematografii. Kiedy przyjadą do nas kręcić Hindusi, to wszyscy się emocjonują. Oczywiście to dobrze, że nawiązujemy takie kontakty, bo dzięki temu również polscy filmowcy, m.in. operatorzy, jeżdżą do Indii i świadczą usługi w Bollywood, jednak to wciąż za mało. VAT w nas, filmowców, bardzo mocno uderza. A równocześnie właściciele sieci supermarketów płacą minimalne podatki albo w ogóle ich nie płacą, i uchodzi im to na sucho...

Jak sytuacja wygląda w innych krajach?

Czesi, Rumuni i – bodajże – Węgrzy skasowali ten podatek. Jeżeli zatem zagraniczny producent inwestuje w superprodukcję 20 mln dolarów albo i więcej, to będzie wolał nakręcić film w Rumunii, a nie w Polsce, bo u nas zapłaciłby wysoki podatek. A przecież mamy u nas fenomenalne plene...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA