fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory Prezydenckie 2015

Podsumowanie dnia: Komorowski unika pytań o WSI, Jarubas bez poparcia Pawlaka?

Bronisław Komorowski
PAP/Waldemar
Prezydent uczestniczył w siódmej Ogólnopolskiej Pielgrzymce Strażaków na Jasną Górę. Wyciekło także nagranie, w którym ignoruje dziennikarkę TVN 24.

To był aktywny weekend kampanii wyborczej. Większość kandydatów przekonywała do siebie wyborców poza Warszawą. Adam Jarubas w Bydgoszczy, Bronisław Komorowski w Częstochowie i na Kasprowym Wierchu, Duda na pikniku patriotycznym w Pułtusku, a także w Garwolinie i Wyszkowie, a Magdalena Ogórek m.in. w Olsztynie i Fromborku.

Niewygodny temat WSI

Urzędujący prezydent udał się w niedzielę z wizytą na Jasną Górę, gdzie wziął udział w uroczystościach siódmej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Strażaków. - Jest was naprawdę wielu w Polsce, stanowicie także istotny element aktywności społecznej na poziomie zarówno lokalnym, jak i centralnym. Serdecznie za tę aktywność strażaków dziękuję - mówił Komorowski. - Chciałem serdecznie podziękować i za waszą służbę i za zaangażowanie w to, aby utrwalić naszą wspólną wdzięczność za wolność, z której korzystamy od 25 lat - dodał.

Podczas uroczystości prezydent odebrał też strażacki meldunek, dokonał przeglądu pododdziałów i uczestniczył w uroczystości sadzenia Dębu Wdzięczności, co miało być nawiązaniem do zainicjowanej w 2014 r. przez Komorowskiego akcji zasadzenia ponad sześciuset Dębów Wolności na 25-lecie polskiej wolności.

Za udział w pielgrzymce i akcję sadzenia dębów Komorowskiemu dziękował prezez Ochotniczych Straży Pożarnych i były lider PSL Waldemar Pawlak. Te słowa i wspólne uczestnictwo w wizycie na Jasnej Górze wzbudziły szereg komentarzy. Pawlak nie wspiera bowiem aktywnie kampanii kandydata swojej partii Adama Jarubasa, a jego wypowiedź została odebrana jako poparcie dla urzędującej głowy państwa.

Prezydent mógł mieć w weekend także powody do niepokoju. Światło dzienne ujrzało bowiem nagranie z jego spotkania w Kielcach, na którym unikał odpowiedzi na pytanie dziennikarki TVN 24 o WSI. - Panie prezydencie, czy powiedział pan kiedyś Donaldowi Tuskowi, że popełniliśmy błąd rozwiązując WSI? - pytała Komorowskiego, który jako poseł głosował przeciwko rozwiązaniu tej służby. Prezydent na to pytanie nie odpowiedział, ale dziennikarka nie zrezygnowała. Przy ponownej próbie, została jednak wyciągnięta z tłumu otaczającego Komorowskiego.

Osamotniony Jarubas

Kandydat PSL mimo braku poparcia ze strony Pawlaka, nie rezygnuje z aktywnej kampanii. W weekend odwiedził Bydgoszcz, gdzie mówił o koniecznych zmianach w prawie podatkowym.

- Mamy zasadę domniemania niewinności w kodeksie karnym, wprowadźmy tę zasadę w kodeksie podatkowym. Chodzi o to, żeby państwo było przyjazne dla obywateli i nie dochodziło do takich sytuacji, jakie się zdarzały. Jak byśmy spojrzeli na ostatnie 25 lat, to kilkaset firm upadło tylko dlatego, że tej przyjazności w administracji nie było. Tego jako prezydent będę się domagał - zapewniał Jarubas.

Jego zdaniem konieczne jest także stosowanie zasady zrównoważonego rozwoju. I to w różnych dziedzinach. - Ten zrównoważony rozwój jest zapisany w konstytucji. Warto na każdym polu funkcjonowania państwa, władz centralnych i samorządowych pilnować zrównoważonego rozwoju w układzie społecznym, terytorialnym. Należy tego pilnować, żeby dawać równe szanse zarówno małym miejscowościom wiejskim, ale też dużym ośrodkom - tłumaczył.

Jarubas odwoływał się też do swojego wiejskiego pochodzenia i obiecywał, że jego kampania będzie opierać się o rzetelną robotę, a nie spektakularne gadżety. - To wynika z etosu wiejskiego pochodzenia, gdzie chłopi, rolnicy wstają o piątej rano i pracują do późnych godzin nocnych. Kampanię prowadzę wśród ludzi, dyskutując o problemach i wspólnie zastanawiając się nad tym, jak je rozwiązywać - podkreślał kandydat PSL.

Mazowsze Dudy

W niedzielę Andrzej Duda kontynuował objazd województwa mazowieckiego - odwiedził Garwolin i Wyszków. Wspominał tam poprzednią jego wizytę z Lechem Kaczyńskim i spotkał się z seniorami. Wśród głównych tematów poruszanych przez kandydata PiS znalazły się konwencja antyprzemocowa, obniżenie wieku emerytalnego do poziomu sprzed reformy PO, wysokie podatki oraz ograniczenia hamujące przedsiębiorczość.

- Ktoś, kto ma niską emeryturę i miesięcznie dostaje 800 czy 1 tys. zł, jest w zupełnie innej sytuacji niż człowiek bogaty. Jeżeli przyjdzie mu zapłacić o 20 zł więcej w miesiącu, może się okazać, że nie wystarczy mu na ważne, podstawowe potrzeby. Może się okazać, że będzie jedną z tych osób, które odejdą z okienka w aptece, nie mogąc zrealizować swoich recept - mówił do mieszkańców Garwolina. Jego wystąpienie co chwilę było przerywane oklaskami lub głośno skandowanym hasłem „Andrzej Duda!".

Duda mógł mieć także powody do zadowolenia z wydarzeń, jakie miały miejsce podczas Kongresu Krajowego Polski Razem. Podczas zjazdu przez aklamację potwierdzono zaangażowanie środowiska Gowina w kampanię kandydata PiS. To sukces, bo jeszcze na kilka godzin przed rozpoczęciem Kongresu, część działaczy była temu przeciwna. - Woleliby poprzeć Kukiza, bo liczą, że przyjmie ich na listy do Sejmu - tłumaczył nam jeden z działaczy.

Ogórek z młodą parą

Do prowadzenia aktywnej kampanii powróciła też kandydatka popierana przez SLD. Jeszcze w sobotę odwiedzała województwo warmińsko-mazurskie. Podczas spaceru po Ostródzie doszło wtedy do niecodziennego zdarzenia. - Właśnie wzięliśmy ślub. Zapraszamy panią do nas po tych wszystkich sztywnych uroczystościach - zaprosił ją na przyjęcie weselne pan młody, który chwilę wcześniej wziął ślub.

W niedzielę Magdalena Ogórek spotkała się z rodzicami dzieci niepełnosprawnych. Ci skarżyli się, że mimo ubiegłorocznych protestów, wciąż ich sytuacja nie interesuje rządu. Narzekali też na zbyt niską rentę socjalną, która nie wystarcza na zapewnienie dzieciom opieki.

- Jestem poruszona tym spotkaniem. Zdawałam sobie sprawę ze skali problemu, ale nie przypuszczałam, że jest aż tak znaczna. Jeżeli osoby niepełnosprawne mówią, że aparat państwa działa w sposób opresyjny wobec nich, to dzieje się coś bardzo niedobrego. Wracamy do najważniejszego obowiązku prezydenta. Powinien on stać na straży konstytucji. Wobec konstytucji wszyscy jesteśmy równi, osoby niepełnosprawne także. Tego obowiązku konstytucyjnego prezydent nie przestrzega. Przechodzą różne buble prawne, które nie są wetowane - mówił po spotkaniu kandydatka.

O dalszym poparciu dla jej startu mówił także Leszek Miller, który spotkał się z zarządem wojewódzkim Opola. - chcę jednoznacznie podkreślić, że Sojusz nie wycofa poparcia dla Magdaleny Ogórek, a wszelkie kwestie finansowe związane z jej kampanią zostały wyjaśnione i uregulowane. Jej sztab otrzymuje pieniądze. Nie jest tajemnicą, że nie mamy tyle, co sztaby PO i PiS. Na kampanię mamy około miliona złotych, czyli tyle, ile kosztowały dwa bronkobusy kawalkadą kursujące po Polsce. A jeśli ktoś myśli, że Magdalena Ogórek wycofa się ze startu, by zrobić prezent panu Komorowskiemu, to jest w poważnym błędzie - mówił szef SLD.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA