fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Ukraińcy ratują polskie uczelnie

Fotorzepa/Magda Starowieyska
W roku akademickim 2014/2015 na polskich uczelniach odpłatnie kształci się ponad 46 tys. cudzoziemców. Swój pierwszy rok studiów w październiku 2014 r. rozpoczęło prawie 15,5 tys. osób – takie dane przynoszą najnowsze statystyki GUS.

Te liczby znacząco wzrosły w porównaniu z poprzednim rokiem akademickim. Wtedy uczyło się u nas 36 tys. studentów z zagranicy, przy czym studia na pierwszym roku rozpoczęło 12 tys. osób.

Statystyki poprawiają przede wszystkim studenci z Ukrainy czy Białorusi; polskie uczelnie wciąż nie mogą się przebić ze swoją ofertą do takich państw jak Chiny czy Korea Południowa, z których każdego roku na zagraniczne uczelnie wyjeżdżają dziesiątki tysięcy młodych ludzi. Szacuje się, że na świecie studiuje 700 tys. osób pochodzących z Chin, Koreańczycy zaś wysłali w świat ok. 200 tys. studentów.

W obecnym roku akademickim w Polsce kształci się już 24 tys. Ukraińców i przeszło 4 tys. Białorusinów. Rok wcześniej było to odpowiednio 15 tys. i 3,7 tys. Dla porównania: Chińczyków studiuje 785 (przybyło ich 115), a Koreańczyków – 88 (przybyło 17).

W 2020 r. ma się u nas kształcić 100 tys. studentów z zagranicy. Dwa razy tyle, co teraz

Ministerstwo Nauki deklaruje, że stara się to zmienić. – Stajemy się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do studiowania. Dominują studenci z Ukrainy, ale w ostatnim roku wzrosło też zainteresowanie wśród tych z Białorusi, Indii, Czech i Rosji – mówi „Rzeczpospolitej" minister nauki Lena Kolarska-Bobińska.

Dodaje, że resort stara się o przyciągnięcie studentów z Chin, Brazylii i krajów arabskich. – Niebawem ogłosimy nasz program umiędzynarodowienia szkolnictwa wyższego, który już jest po konsultacjach ze środowiskiem akademickim – zapowiada Kolarska-Bobińska.

W tej kwestii rząd ma sporo do zrobienia. Z ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych wynika, że światowy rynek studiów międzynarodowych jest wart około 90 mld dolarów, z czego do Polski w 2012 r. trafiło zaledwie 130 mln dolarów.

Z kolei z badań przeprowadzonych przez holenderski rząd wynika, że wystarczy, aby 2,5 proc. zagranicznych absolwentów podjęło pracę w państwie, w którym studiowało, by pozytywnie przełożyło się to na gospodarkę, zapewniając zwrot wydatków na przystosowanie oferty edukacyjnej do wymagań obcokrajowców.

Dlaczego polskie uczelnie przegrywają w rywalizacji o studentów z zagranicy? Diagnoza jest znana od lat – winne są przede wszystkim uboga oferta kształcenia w języku angielskim oraz słaba pozycja w światowych rankingach.

Środowisko akademickie wskazuje na brak jednolitej polityki wizowej dla studentów z zagranicy, co w jego ocenie utrudnia promocję oferty polskich uczelni poza granicami kraju.

Zgodnie z ostatnimi deklaracjami Ministerstwa Nauki liczba zagranicznych studentów kształcących się na polskich uczelniach ma w 2020 r. sięgnąć 100 tys. Według prognoz w tym samym roku ma na nich studiować ok. 1,2 mln Polaków, czyli ok. 300 tys. mniej niż obecnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA