fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tectonia Pinot Noir

Z wulkanami nie ma żartów. Miesiąc temu świat obiegła wiadomość (i oczywiście dokumentujące ją niesamowite nagrania) o erupcji chilijskiego Villar, jednego z najaktywniejszych wulkanów w Ameryce Południowej. Ewakuowano wówczas około 3 tys. ludzi.

Andy, najdłuższy ziemski łańcuch górski, obdarzyły Chile niemal dwoma tysiącami wulkanów, w tym najwyższym na świecie Ojos del Salado (6893 m n.p.m.). Notabene to Polacy w 1937 roku pierwsi na niego weszli. Większość chilijskich wulkanów jest dziś już wygasła bądź uśpiona, według naukowców aktywnych gór jest około 40. Nietrudno więc w Chile znaleźć wulkaniczne podłoże. Kwestią czasu było tylko, kiedy zainteresują się nim na poważnie tutejsi plantatorzy winorośli i winiarze. I tak powstał projekt Bodegas Volcanes de Chile.

Czteroosobowy zespół dostał zadanie wytypowania najbardziej obiecujących, ich zdaniem, postwulkanicznych chilijskich terenów, zasadzenia na nich odpowiednich odmian winorośli oraz wyprodukowania doskonałego wina. Młodzi, ale już wybitni w swoich dziedzinach ludzie mieli solidne podstawy, by podjąć to wyzwanie. Geolog Gonzalo Henríquez jest owładnięty naukową hipotezą niebagatelnego wpływu czynników geologicznych na terroir winnic....

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA