fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świętości nie da się zagrać

Przekomarzanki ze Zbawicielem? Ludzki rys „Pasji” Mela Gibsona
AFP
- Podczas kręcenia „Pasji" Mel Gibson był wyczulony na każdy fałsz. Czasami wzywał nas wręcz do powściągliwości, by nie było w tej opowieści ani krzty patosu - mówi aktorka Maia Morgenstern

W „Pasji" Mela Gibsona stworzyła pani tak przejmującą postać Maryi, że nie budził protestu fakt, iż jedno z pism filmowych opatrzyło wywiad z panią tytułem  „Rozmowa z Matką Jezusa". Co było największym ryzykiem w zagraniu Matki Boga?

Bardzo zależało mi na tym, by grając Matkę Boską, spojrzeć na tę postać w sposób uniwersalny. Wyjść poza kolor skóry, język i religię. Zagrać kochającą, wrażliwą kobietę, zatroskaną o przyszłość syna. Pokładającą w nim ufność, ale w wymiarze ludzkim. I darząca miłością, która jest uczuciem boskim. Nieprzypadkowo wspomniałam o ufności, bo przecież wiele matek darzy nią swoje dzieci. Patrzy na nie z troską i nadzieją. I zawsze bardzo boleśnie przeżywa ich ból.

O „Pasji" Mela Gibsona nie można myśleć spokojnie. W pani roli było mało słów, ale wszystko było widać. W oczach.

Oczy są podobno zwierciadłem duszy... Film był tworzony z pasją i misternie. Gibson z operatorem robili wszystko, by...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA