fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie nie zarabiają za mało

Ewa Usowicz, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”
Fotorzepa
Tak oto w niedawnej rozmowie ze mną zakrzyknął wieloletni adwokat, dodając, że nie może już słuchać tego sędziowskiego biadolenia. – Jeśli zarabiają za mało, niech spróbują założyć kancelarię, znaleźć klientów i utrzymać się na rynku – dodał. – Zamiast robić za święte krowy, niech raz w życiu zapłacą za siebie ZUS – zakończył bez owijania w bawełnę.

Od kiedy pamiętam, polscy sędziowie zawsze narzekali na zarobki. Że za niskie w porównaniu z wkładem pracy, wymaganej wiedzy, odpowiedzialności, godności urzędu i Bóg wie czego jeszcze... Że uzasadnienia wyroków muszą pisać nocami, a akta wozić tramwajami.

Nieodłącznym elementem tego narzekania była też odwieczna wojenka z adwokatami. Od jednych słyszę więc o świętych krowach, od drugich o pełnomocnikach-cymbałach, z którymi sędziowie muszą się męczyć na sali sądowej, choć ci za tę samą sprawę biorą krocie...

Czy z sędziowskimi zarobkami jest rzeczywiście tak fatalnie? Wcale nie. Podobnie jak z adwokackimi nie jest znakomicie...

Fundacja FOR przeliczyła właśnie wynagrodzenia sędziów. I wychodzi na to, że wielu Polaków, również tych, których śmiało można zaliczyć do elity, może o takich tylko pomarzyć... Początkujący sędzia w rejonie zarabia ponad 7400 zł – to kwota niedosięgła dla młodych adeptów wielu zawodów. Nawet w dużych miastach. Uwzględniając różne dodatki, sędzia sądu rejonowego zarabia średnio ponad 10 400 zł, a apelacyjnego – ponad 15 500 zł. Ci ostatni mają więc uposażenie o 100 zł wyższe niż ministrowie. Przechodząc w stan spoczynku, sędziowie zachowują 75 proc. uposażenia, czyli od 5500 do 10 500 zł. To kilkakrotnie więcej od przeciętnej polskiej emerytury.

To nie jest zła płaca, szczególnie gdy sytuacja rynkowa stale się pogarsza. Podczas gdy brakuje pracy dla prawników, zawód sędziego wciąż daje dużą stabilizację. Inny świat w porównaniu z „dokręcaniem śruby" w największych nawet firmach.

Jasne, że nadal są prawnicy zarabiający krocie. Jednak również z badań wynika, że co czwarty adwokat może dziś liczyć na mniej niż 4600 zł. I nie ma żadnej gwarancji, że ten poziom wynagrodzenia utrzyma przez lata.

Życzę sędziom dobrego uposażenia i... mniej biadolenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA