fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Kaczmarek oko w oko z Ziobrą w prokuraturze

Śledczy badający okoliczności śmierci Barbary Blidy przeprowadzili konfrontację Janusza Kaczmarka ze Zbigniewem Ziobrą i Mariuszem Kamińskim
To pierwsze spotkanie byłego szefa MSWiA i byłego ministra sprawiedliwości od sierpnia zeszłego roku, czyli od dymisji Kaczmarka. Panowie nie podali sobie rąk ani przed, ani po przesłuchaniu. Wymienili natomiast złośliwości na temat tego, do jakiego medium przeciekną szczegóły przesłuchania. W trakcie konfrontacji ani razu nie zwrócili się do siebie bezpośrednio. Odpowiadali tylko na pytania śledczych.
Ziobro nie chciał wczoraj rozmawiać o spotkaniu z Kaczmarkiem, który oskarża go o liczne nadużycia.
Przekonywał jedynie, że to były szef MSWiA w sprawie Barbary Blidy mija się z prawdą, i przypominał, że z powodu składania fałszywych zeznań ma on już kłopoty z prawem. Nazywał go „Januszem K.”.
– Cieszę się, że prokuratura finalizuje tę sprawę i wierzę, iż prawda zwycięży – mówił Ziobro po konfrontacji.
– Te konfrontacje będą miały duże znaczenie dla sprawy i pozwolą wyjaśnić nieścisłości – mówił z kolei Kaczmarek. Przed wejściem do prokuratury dodawał, że żałuje, iż dochodzi do nich dopiero teraz.
Na dziś prokuratorzy zaplanowali konfrontację Kaczmarka z byłym szefem ABW Bogdanem Święczkowskim i byłym naczelnym prokuratorem wojskowym Tomaszem Szałkiem. Z kolei jutro były szef MSWiA ma być konfrontowany z byłym szefem policji Konradem Kornatowskim i byłym premierem Jarosławem Kaczyńskim.
Ma to pozwolić na ustalenie, jak dokładnie wyglądała narada u premiera Kaczyńskiego, która dotyczyła mafii węglowej, a odbyła się tuż przed zatrzymaniem Blidy. Kaczmarek utrzymuje, że razem z Kornatowskim mieli na niej krytykować plany zatrzymania Blidy i przekonywać, że w materiałach dotyczących afery węglowej nie ma wystarczających podstaw do jej zatrzymywania. Przeciwnego zdania mieli być Ziobro oraz Święczkowski. Szef CBA Mariusz Kamiński mówił zaś, że nie były zgłaszane żadne zastrzeżenia.
Podczas pierwszego przesłuchania w Łodzi Kaczmarek mówił też śledczym o naciskach politycznych i nieprawidłowościach w śledztwie dotyczącym Blidy. Ziobro temu zaprzecza. Początkowo zaprzeczał też w Sejmie, że w sprawie Blidy były narady u premiera. Dopiero Jarosław Kaczyński przyznał potem, że się odbywały.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA