fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Wywiad Leszka Millera dla Ria Novosti

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Europa i Polska zapomniały o Prawym Sektorze i roli, jaką odegrał podczas zamieszek na kijowskim Majdanie - powiedział szef SLD Leszek Miller w wywiadzie dla agencji Ria Novosti.
- Jest jedna rzecz, o której zapomnieliśmy: to sytuacja wewnętrzna na Ukrainie - powiedział Miller.
- Kijów formalnie wybrał swoich urzędników: prezydenta, premiera, rząd i parlament. W tym czasie Dmytro Jarosz, przywódca jednego z najbardziej radykalnych, nacjonalistycznych i jawnie faszystowskich ruchów, Prawego Sektora, domaga się uwolnienia swoich zatrzymanych członków, zwrotu zarekwirowanej broni, grozi wycofaniem batalionów ze wschodniej Ukrainy i marszem na Kijów - mówił Miller.
- Jeden z tych batalionów - mówił szef SLD - zwerbował prawicowych nacjonalistów z kilku krajów Europy, dla których Unia Europejska jest takim samym wrogiem jak Rosja.
Leszek Miller stwierdził także ironicznie, że na spełnienie swoich żądań Dmytro Jarosz nie musiał czekać nawet 48 godzin. - Ukraiński rząd natychmiast rozwiązał ten problem, a przywódca Prawego Sektora radośnie ogłosił, że "nasi bracia zostali uwolnieni" - ironizował polski polityk.
- Wszystko to oznacza, że Prawy Sektor nie obawia się legalnej władzy, ale rząd w Kijowie boi się Prawego Sektora. W tym samym czasie urzędnicy w Polsce nie widzą tego problemu - mówił Miller. - ich głównym celem jest zaszkodzić Rosji - podsumował.
Źródło: RIA NOVOSTI
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA