fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Tanie mieszkanie z licytacji

Fotorzepa, Piutr Wittman Piutr Wittman
W czasie komorniczych licytacji ceny wywoławcze są średnio o 67 proc. niższe od rynkowych. Np. w centrum Wrocławia można kupić 68-metrowe lokum za 2,8 tys. zł za mkw., a w Warszawie na Woli 48 mkw. za 4,2 tys. zł za mkw.
Ceny wywoławcze mieszkań na licytacjach komorniczych są średnio o 1/3 niższe od przeciętnych cen transakcyjnych - wynika z analizy Lion's Banku. Potencjalny nabywca nieruchomości musi jednak dysponować dużą ilością gotówki lub mieć możliwość zorganizowania finansowania w czasie nie dłuższym niż miesiąc. Inaczej może bezpowrotnie stracić 10-proc. wadium.
- Nieruchomość trafia na licytację, gdy dłużnik, pomimo nakazu sądowego, nie reguluje swoich zobowiązań, a wierzyciel zleca komornikowi zajęcie majątku dłużnika (np. mieszkania). Następnie wartość nieruchomości zostaje oszacowana przez rzeczoznawcę majątkowego. Komornik na podstawie wyceny określa cenę wywoławczą licytacji, przy czym nie może być ona niższa niż 75 proc. oszacowanej wartości rynkowej. Gdy jednak pierwsza licytacja nie zakończy się sukcesem, przy kolejnej cena wywoławcza jest obniżana do poziomu minimum 2/3 wartości lokalu. Wtedy mieszkanie można kupić przecenione o 33 proc. - opowiada Bartosz Turek, ekspert Lion's Bank.
O ile taniej
Zgodnie z prawem podczas drugiej licytacji cena wywoławcza nieruchomości może zostać przez komornika ustalona na poziomie 2/3 ceny rynkowej. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Lion's Bank, mechanizm ten faktycznie działa. W przypadku większości licytacji dotyczących nieruchomości na pierwszej nie pojawia się żaden zainteresowany. Dopiero na drugiej, gdy minimalna kwota wywoławcza jest niższa, łatwiej jest znaleźć potencjalnych nabywców.
- Praktyka pokazuje, że ceny zakupu nie odbiegają znacząco od cen wywoławczych. Po przeanalizowaniu 36 ofert z największych miast można dojść do wniosku, że podczas drugiej licytacji ceny wywoławcze stanowią przeciętnie 67 proc. średniej ceny transakcyjnej na rynku wtórnym, według NBP - mówi Jakub Potocki, ekspert Lion's House. -  Trzeba jednak zaznaczyć, że na licytacje komornicze trafiają zazwyczaj mieszkania w niezbyt dobrym stanie, często do generalnego remontu. Fakt ten nie powinien dziwić, bo skoro dłużnik nie miał pieniędzy opłacać rat kredytu i czynszu, to tym bardziej nie był w stanie przeprowadzić remontu.
W efekcie we Wrocławiu można nabyć prawie 68-metrowe mieszkanie, którego cena w przeliczeniu na metr kwadratowy wynosi niecałe 2,8 tys. zł (dla porównania - średnia cena transakcyjna w tym mieście wyniosła w I kw. 2014 r. to 5,1 tys. zł).
Z kolei w Warszawie już za 4292 zł w przeliczeniu na mkw. zostało wystawione na licytację dwupokojowe, 48-metrowe mieszkanie położone na Woli, którego cena już teraz odpowiada 63 proc. średniej warszawskiej ceny transakcyjnej.
- Co ciekawe, jest to dopiero pierwsza licytacja, więc istnieje szansa kupna lokalu za jeszcze niższą cenę. Gdyby bowiem doszło do drugiej licytacji nieruchomość, można będzie zaoferować cenę 3815 zł za mkw. - mówi Bartosz Turek.
W Gdańsku, w okolicy Westerplatte, znajduje się dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 46 mkw., które komornik wycenił na 136 tys. zł. Gdyby doszło do drugiej licytacji, cena wywoławcza wynosiłaby zaledwie 2,8 tys. zł za mkw., czyli zaledwie 55 proc. średniej ceny transakcyjnej z Gdańska - podaje Lion's House.
- Trzeba oczywiście pamiętać, że wspomniane ceny są tylko cenami wywoławczymi, a te podczas licytacji mogą zostać wielokrotnie przebite. Niska wycena może być także wynikiem nie tylko stanu technicznego, ale też stanu prawnego nieruchomości - ostrzega Jakub Potocki.
Dodaje, że zdarzają się też przypadki, kiedy na licytację trafiają nieruchomości o wysokim standardzie. Tak jest dziś np. w Krakowie, gdzie można nabyć ponad 120-metrowy, atrakcyjny lokal za 919,5 tys. zł.
Wadium może przepaść
Osoby przystępujące do licytacji zobowiązane są do wniesienia wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej. W momencie, gdy osoba przegrywa licytację, kwota ta jest jej w całości zwracana, gdy zaś wygrywa, wadium zaliczane jest w skład ceny lokalu.
- Jeśli jednak zwycięzca aukcji wycofa się z transakcji, traci wpłacone wcześniej wadium. Może się tak stać na przykład w sytuacji, gdy nie uda się po wygranej aukcji szybko zorganizować finansowania. W standardowych warunkach nabywca ma bowiem tylko dwa tygodnie na zapłacenie całej kwoty za nieruchomość. Czas ten może być przedłużony do miesiąca, niemniej jest to na tyle krótki okres, że niełatwe jest przejście całej procedury kredytowej - mówi Jakub Potocki.
Dodaje, że innym sposobem może być zaciągnięcie kredytu gotówkowego lub pożyczki hipotecznej, a następnie refinansowanie tych wydatków za pomocą kredytu hipotecznego. Są to jednak wyżej oprocentowane produkty finansowe są. W najbardziej komfortowej sytuacji są osoby, które mogą zapłacić za nieruchomość gotówką. Takie działanie nie wyklucza potem refinansowania wydatków na wylicytowany lokal kredytem hipotecznym (zaciągnięcie kredytu hipotecznego już po zakupie).
Dwa tygodnie na rozeznanie
Mieszkanie trafiające na licytację komorniczą może być zamieszkane.
- Prawo zabrania usunięcia lokatora po zapłaceniu za mieszkanie i przeniesieniu prawa własności na osobę, która wygrała licytację. Jeśli lokator nie wyniesie się dobrowolnie, niezbędne jest uruchomienie postępowania sądowego o eksmisję - przypomina Bartosz Turek. - W jego wyniku gmina może zostać zobowiązana do zapewnienia lokatorowi mieszkania socjalnego (np. dla kobiet w ciąży, małoletnich, emerytów, rencistów i bezrobotnych). Jeśli tak się stanie właściciel musi zazwyczaj długo czekać (nawet kilka lat) na eksmisję lokatora. Gminy nie dysponują bowiem przeważnie odpowiednią liczbą lokali socjalnych, aby zapewnić je wszystkim potrzebującym.
Potencjalny nabywca ma czas na zorientowanie się w sytuacji, gdyż przez okres dwóch tygodni przed licytacją może zobaczyć mieszkanie. Co więcej, gdy gmina nie wywiąże się ze swojego obowiązku dostarczenia lokalu socjalnego lub tymczasowego, nowy właściciel może się ubiegać od gminy o odszkodowanie.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA