fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Aleksander Shulgin - ojciec ekstazy - nie żyje

Aleksander Shulgin cierpiał na raka wątroby, jak poinformowała rodzina, odszedł przy dźwiękach buddyjskiej muzyki medytacyjnej; fot. Hanna Jon
materiały prasowe
W wieku 88 lat zmarł amerykański chemik Alexander Shulgin, wynalazca popularnego narkotyku - pisze Krzysztof Kowalski.
Aleksander Shulgin cierpiał na raka wątroby, jak poinformowała rodzina, odszedł przy dźwiękach buddyjskiej muzyki medytacyjnej.
Chemię studiował w słynnym Uniwersytecie w Berkeley w Kaliforni. W latach 60. XX wieku zainteresował się cząsteczkami psychoaktywnymi - substancjami działającymi antydepresyjnie, stymulująco, afrodyzjakami. Ich działanie wypróbowywał na sobie oraz na przyjaciołach.
W latach 70. zajmował się amfetamina i jej pochodną MDMA, później nazwaną "ecstazy". Z czasem ta narkotyczna substancja bardzo się rozpowszechniła, miedzy innymi trafiała masowo do dyskotek.
Substancja ta, stymulująca układ nerwowy, została zsyntetyzowana już pod koniec XIX wieku. W 1912 rokub opatentowała ją firma farmaceutyczna Merck, ale wkrótce po tym zapomniano o niej.
Shulgin opracował nową metodę syntetyzowania amfetaminy (1976 rok). Jej działanie testował wspólnie z psychologiem Leo Zeffem, który polecał ją swoim kolegom lekarzom aby korzystali z niej w leczeniu pacjentów. Shulgin opisał w książkach "TiHKAL" oraz "PiHKAL" swoje psychodeliczne doświadczenia. Przedstawił w nich wyniki swoich i Zeffa badań nad różnymi substancjami zmieniającymi świadomość. Był zwolennikiem poszukiwania substancji psychodelicznych bezpiecznych dla zdrowia.
Jego badania początkowo cieszyły się dużym uznaniem, pracował jako doradca amerykańskiej Drug Enforcement Administration (DEA), otrzymał od niej licencję na posiadanie nielegalnych substancji psychoaktywnych. Jednak w 1994 odebrano mu ją.
Krzysztof Kowalski
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA