fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Hakowa wojna na lewicy

ROL
Twój Ruch zbiera haki ?na polityków – uważa poseł SLD i prosi Ewę Kopacz o zaalarmowanie ABW.
„Działania posłów z klubu parlamentarnego Ruch Palikota mają charakter zorganizowanej grupy przestępczej, która działa pod szczytnymi hasłami jawności, demokracji i równości" – napisał na początku kwietnia poseł SLD Adam Kępiński w piśmie do marszałek Sejmu Ewy Kopacz.
Jego zdaniem kierownictwo klubu zbiera informacje mające zdezawuować posłów, którzy tak jak on zdecydowali się opuścić partię. Na dowód przedstawił zapis rozmowy na Facebooku z posłem Twojego Ruchu Maciejem Wydrzyńskim, bliskim współpracownikiem Janusza Palikota.
Wydrzyński radził Kępińskiemu, by „przygotował rodzinę" na publikację kompromitujących zdjęć, i dodał, że „dostaną po kolei wszyscy".  Wydrzyński tłumaczy „Rz", że opowiadał tylko zasłyszane plotki. O próbach szantażu mówią jednak też inni posłowie, którzy opuścili partię.

Niemoc w toalecie

Adam Kępiński był posłem Ruchu Palikota (który w październiku zmienił nazwę na Twój Ruch) do lutego 2013 roku. Przeszedł do SLD, a opinii publicznej dał się szerzej poznać dopiero półtora miesiąca temu. „Niemoc posła SLD" – brzmiał nagłówek nad zdjęciem, które 20 marca opublikował „Super Express". Przedstawiało Kępińskiego leżącego w samej bieliźnie na podłodze toalety wynajmowanego przez niego pokoju w hotelu sejmowym.
– W toalecie tamowałem krwotok z nosa – tłumaczył się poseł, ale atmosfera wokół niego zaczęła gęstnieć. Kilka dni wcześniej wywołał burzę, jadąc na Krym jako obserwator referendum. Pojawiły się głosy, że to legitymizowanie działań Rosji.
Kępiński wycofał się z kandydowania w eurowyborach, a w dniu, w którym ogłosił decyzję, odezwał się do niego na Facebooku Wydrzyński: „musiałes czy sam zrezygnowales?" – zagaił (zachowujemy oryginalną pisownię).
Rozmowa od samego początku dotyczyła fotografii. „kto Ci zrobil te fotki?" – spytał Wydrzyński. „To nie jedyne. Zapytaj Debskiego (Artura Dębskiego, członka zarządu partii – red.)" – odparł Kępiński. Wydrzyński na to: „Debski? hmm slyszalem w klubie , ze sa jeszcze lepsze. (...) jakies podobno ostrzejsze. ale to ma wyjsc przed wyborami do parlamentu. wspolczuje Ci bo byles rowny chlop".
Gdy Kępiński wypytywał o autora fotografii przedstawiającej go w toalecie, Wydrzyński odparł: „raczej to nie bylo na zlecenie, bo wtedy byles przeciez czlonkiem klubu". Na koniec ponownie go ostrzegł: „po kolezensku Ci mowie, zebys przygotowal rodzine, ze moze cos wyjsc. to nei wsparcie, po prostu nie lubie takich zagran i sam tez bym nie chcial byc w Twojej sytuacji".

Wniosek do ABW

Gdy o komentarz poprosiliśmy Kępińskiego, początkowo nie chciał z nami rozmawiać. Zmienił zdanie, gdy dowiedział się, że znamy szczegóły rozmów.
–  Całe to zdarzenie odbieram jako groźby dla rodziny. A tego nikomu nie wybaczę. Powiedziałem pani marszałek, że nie tak wyobrażałem sobie posłowanie – mówi „Rz".
Wyjaśnia, że postanowił spotkać się z Kopacz, bo jak wynika z analiz prawnych, ma ona  większe niż zwykły poseł możliwości kontaktu z ABW. „Uprzejmie proszę Panią Marszałek, jako organ stojący na straży praw i godności Sejmu RP o wystąpienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o rozpoznanie i wykrycie przestępstwa godzącego w porządek konstytucyjny państwa" – napisał.
W piśmie napisał, że „szantaż konkretnego posła czy posłów może wypaczyć wynik głosowania", bo przewaga na sali obrad jest często niewielka. A o tym, że Twój Ruch zbiera też haki na innych posłów, ma również świadczyć zapis internetowej rozmowy z Wydrzyńskim.
Gdy Kępiński spytał Wydrzyńskiego: „dlaczego ja?", ten drugi odparł: „hmmm. byles pierwszy. chce przez to powiedziec, ze pewnie dlatego pierwszy dostajesz a dostana po kolei wszyscy ... nie wiem, jakos to mi do glowy przyszlo".
Co z zawiadomieniem zrobiła Kopacz? – Pracujemy nad odpowiedzią dla pana posła Kępińskiego – mówi Iwona Sulik, doradca pani marszałek.
Rzecznik ABW ppłk Maciej Karczyński informuje, że do agencji nie trafiło jeszcze zawiadomienie w sprawie posłów Twojego Ruchu.

Posłowie na zdjęciach

Oni sami twierdzą, że Kępiński wysłał pismo do Kopacz, by zatrzeć negatywne wrażenie wywołane publikacją zdjęcia. – Trzeba się zastanowić, z kim siada się do wódki, zamiast potem szukać alibi – mówi Artur Dębski, którego nazwisko przewija się w zapisie rozmowy.
– Adam Kępiński w moich oczach jest zdrajcą. Z moralnego punktu widzenia nie powinien porzucać partii, bez której byłby politycznie nikim. Takie osoby jak on powinny dostać prztyczek w nos, jednak ja sam potępiam sugerowane przez niego metody – tłumaczy Maciej Wydrzyński.
Dodaje, że rozmowa na Facebooku miała charakter koleżeński. – Dzieliłem się w niej zasłyszanymi w Sejmie plotkami i żartami, które trzeba traktować z przymrużeniem oka – dodaje.
Posłowie Twojego Ruchu zapewniają, że ich partia nie zbiera haków. Jednak o kompromitujących fotografiach opowiadają inni politycy, którzy zdecydowali się porzucić to ugrupowanie.
Bartłomiej Bodio, dziś w PSL, odszedł z Ruchu Palikota przed rokiem. Wcześniej zaprotestował m.in. przeciw hołubieniu przez tę partię gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
– Gdy stałem się w klubie czarną owcą, Artur Dębski pokazał mi zdjęcie posła Kępińskiego w toalecie. Powiedział, że takie fotografie prasa ma na nas wszystkich, a tym razem publikację udało się zablokować. Dał do zrozumienia, że będzie chronił kolegów, tylko dopóki będą w klubie – opowiada.
– W Ruchu Palikota z pewnością zbiera się haki – mówi z kolei Piotr Chmielowski, który we wrześniu przeszedł do SLD. – W 2012 roku, po jednym z przesileń w klubie, zadzwonił do mnie redaktor brukowca. Powiedział, że jeden z kolegów mnie sprzedał, dostarczając przedstawiające mnie zdjęcie. Zastrzegł, że fotografia jest dosyć mizerna, więc pewnie dlatego się nie ukazała. Podejrzewam, że po prostu piłem na niej piwo – wspomina.
O tym, że inni posłowie potwierdzają wersję Kępińskiego, powiedzieliśmy Dębskiemu. Nie krył zdenerwowania. – Bodio powinien w ryj dostać za to. Gdybym dysponował czymkolwiek, byłby ostatnią osobą, która by się o tym dowiedziała – powiedział. Działania uciekinierów z klubu nazwał też „sku...ństwem" i dodał, że dla nich „żadna kara nie jest właściwa".
Kępiński mówi, że jeśli Ewa Kopacz nie zawiadomi ABW, on sprawy nie zostawi. – Jeśli nie wykona ona znaczącego kroku, będę musiał zrobić go sam – zapowiada.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA