fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Kompania Węglowa stoi nad przepaścią

Bloomberg
Dziś stanie dziewięć kopalń. Jutro górnicy będą manifestowali w Katowicach. Tylko reformy mogą uratować największą polską spółkę węglową przed bankructwem – twierdzą eksperci.
Pierwszy raz w historii Kompania wstrzyma na tydzień wydobycie w dziewięciu kopalniach. Jutro górnicy wyjdą na katowickie ulice, by manifestować niezadowolenie z dotychczasowej polityki zarządzania spółkami węglowymi. Jeśli to nie przyniesie skutku, 19 maja przyjadą do Warszawy.
Coraz częściej się mówi, że niewdrożenie w Kompanii w trybie pilnym programu naprawczego może skutkować bankructwem tego państwowego giganta, który zatrudnia 55 tys. osób. Pojawiają się też opinie, że polski rząd przed wyborami nie będzie chciał podejmować trudnych decyzji.
– Nie ma czasu na kolejne stracone lata, tu potrzebna jest druga Margaret Thatcher – grzmią eksperci.
Była brytyjska premier zasłynęła ze swej stanowczości wobec strajkujących górników.

To nie lata 90. XX w.

Polskie górnictwo ma już za sobą głęboką restrukturyzację, która rozpoczęła się w latach 90. i trwała kilkanaście lat. Ogromnym wysiłkiem zmniejszono wówczas wydobycie o około 70 mln ton, a zatrudnienie o ponad 225 tys. osób. Zlikwidowano w tym czasie około 40 nierentownych kopalń, czyli ponad połowę zakładów górniczych funkcjonujących na początku lat 90. XX w.
Teraz z uwagi na spadające ceny węgla sytuacja spółek wydobywczych znów znacząco się pogorszyła. W 2013 r. średnia cena tony węgla w Polsce wynosiła 292,74 zł – była o prawie 14 proc. niższa niż w roku 2012.
Kopalnie, aby utrzymać konkurencyjność na rynku, muszą ciąć koszty, które na Śląsku są wyjątkowo wysokie. Wpływają na to trudne warunki geologiczne, ale i wysokie koszty pracownicze.
Kompania Węglowa co miesiąc wydaje na wynagrodzenia dla załogi 360 mln zł. ?W konsekwencji dziś jest nierentowna. Jak wynika z naszych informacji, strata netto spółki w I kwartale tego roku sięgnęła prawie 80 mln zł. Kompania ma też poważne problemy z płynnością finansową. Kilka tygodni temu pod znakiem zapytania stała wypłata pracownikom pensji za marzec.
Rozpoczęty dziś tzw. przestój ekonomiczny ma ograniczyć wydobycie o 400 tys. ton. Na zwałach Kompanii leży już bowiem niemal 5 mln ton niesprzedanego węgla.
– Takie przestoje na niewiele się zdadzą, bo i tak nie uzdrowią sytuacji w spółce. Potrzebne jest ograniczenie kosztów pracowniczych poprzez zmniejszenie wynagrodzeń albo zwolnienia oraz zwiększenie efektywności wydobycia – przekonuje Łukasz Prokopiuk, analityk Domu Maklerskiego IDMSA. – Szkoda, że wcześniej nie zdecydowano się na restrukturyzację spółki. Nie byłoby wówczas tak dramatycznej sytuacji – dodaje analityk.
Z tą opinią zgadza się Tomasz Chmal, ekspert Instytutu Sobieskiego.
– Nie ma co zrzucać winy na spadające ceny węgla, bo koniunktura na rynku ma swoje cykle i spółka powinna być na to przygotowana – twierdzi Chmal. W jego ocenie, aby uratować Kompanię, potrzebne są odważne decyzje.
– Nie mówię o brutalnym zamykaniu kopalń. To nie lata 90. XX w. Mówię – na przykład – o racjonalnym wygaszaniu nierentownych zakładów czy wdrożeniu programów dobrowolnych odejść dla pracowników, w dialogu ze związkami zawodowymi. Ale jeśli będzie trzeba – także wbrew ich opinii – mówi Chmal.

Nowe regulacje

Resort gospodarki, który nadzoruje polskie górnictwo, nie informuje, jaki ma plan na ratowanie Kompanii Węglowej. Nie odpowiedział też na nasze pytanie, czy scenariusz bankructwa spółki jest brany pod uwagę.
– Ministerstwo widzi konieczność wprowadzenia nowych regulacji prawnych dotyczących górnictwa węgla kamiennego – przyznają jednak przedstawiciele resortu.
W piątek wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz spotkał się z górnikami, ale nie znalazł z nimi wspólnego języka. W tym tygodniu o sytuacji Kompanii Węglowej rozmawiać ma z ekspertami premier Donald Tusk.

Kadry

Czy nowy zarząd wyprowadzi spółkę na prostą?
W sobotę rada nadzorcza Kompanii Węglowej wybrała nowy zarząd. Prezesem, zgodnie z oczekiwaniami, zostanie Mirosław Taras, były szef Lubelskiego Węgla Bogdanka, a obecnie prezes Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Stanowiska wiceprezesów spółki obejmą m.in. Michał Sobel, były prezes Węglokoksu, Tomasz Jakubowski, niegdyś wiceszef Famuru, i Władysław Kulczycki. W zarządzie pozostanie dwóch dotychczasowych wiceprezesów Kompanii: Marek Uszko i Piotr Rykala. Uchwały dotyczące powołania nowych członków zarządu wejdą w życie z dniem odbycia się walnego zgromadzenia Kompanii Węglowej, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe spółki za 2013 r. Termin obrad walnego zgromadzenia nie jest jeszcze znany.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA