fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Biskupi pałac pod młotek

Atlanta
Bloomberg
Arcybiskup Atlanty Wilton Gregory sprzedaje swój pałacyk wart 2,2 mln dol.
Rzymskokatolicki arcybiskup Atlanty, krytykowany wcześniej za sposób wydawania kościelnych funduszy, ogłosił w ostatnią sobotę, że zdecydował się na sprzedaż wartego 2,2 mln dol. pałacyku, którego używał jako swojej oficjalnej siedziby.
Pieniądze ze sprzedaży rezydencji, wybudowanej w stylu Tudorów w ekskluzywnej dzielnicy Atlanty będą przeznaczone na potrzeby społeczności katolickiej - oznajmił arcybiskup Wilton Gregory.  Wcześniej spotkał się on poważną krytyką, zarówno wewnątrz kościoła, jak i w całym społeczeństwie, ze względu na wydawanie tak wielkich pieniędzy na budowę pałacyku.
W artykule prasowym, opublikowanym w zeszłym tygodniu, napisał, że łuski spadły mu z oczy, kiedy archidiecezja otrzymała 15-milionową dotację od Josepha Mitchella, siostrzeńca Margaret Mitchell.
Papież Franciszek wezwał kościół do prostoty w życiu, a sam przekształcił własne apartamenty w Pałacu Watykańskim w skromne kwatery kościelnego domu gościnnego.
W sobotę 66-letni Gregory oznajmił, że zamierza opuścić pałacyk z początkiem maja i przeprowadzić się do mniejszej nieruchomości, która jest w posiadaniu archidiecezji. - Chcę podziękować wszystkim parafianom, których modlitwy, rady i zainteresowanie wyciągnęły ten problem na światło dzienne. Zapewniam, że wasz arcybiskup jest przywiązany do symbolicznego znaczenia prostoty. Rozumiem także, z jakimi wyzwaniami spotyka się wielu wiernych w archidiecezji - napisał Gregory w swoim oświadczeniu.
- Osobiste pokoje Gregorego w rezydencji o powierzchni 585 mkw. zajmowały 65 mkw. - mówi Reuterowi Patricia Chivers, rzeczniczka archidiecezji. - Cała reszta służy imprezom i uroczystościom kościelnym, takim jak np. zjazdy zakonnic. Powierzchnia jest wykorzystywana w ten sposób na bieżąco - dodaje.
Kontrowersje wokół pałacyku rzuciły cień na cały kościół. Ostatnio Watykan usunął z urzędu niemieckiego biskupa, ponieważ wydał 31 mln euro na rezydencję wyposażoną w takie urządzenia, jak łaźnia za 15 tys. euro czy też wartą 2,9 mln euro prywatną kaplicę.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA