fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Premier mówi o bezpieczeństwie energetycznym. Mówi, mówi...

Michał Szułdrzyński
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Wciąż nie ma ustawy o łupkach, trzy lata opóźnienia magazynu gazu, terminala też nie ma - bardzo stronniczy przegląd prasy.
Zła wiadomość na naszej dzisiejszej "jedynce": Rząd opóźnia łupki - czytamy w "Rz". "Choć Rada Ministrów ogłosiła, że przyjęła projekt łupkowych ustaw już ponad trzy tygodnie temu, to do dziś nie trafił on do Sejmu, gdyż... rząd nadal go poprawia". Pamiętacie państwo, jak rząd zapewniał, że ustaw jest gotowa i idzie do Sejmu?
Jakie są konsekwencje opóźnień? Firmy poszukujące ropy i gazu nadal nie wiedzą więc, w jakim stanie prawnym przyjdzie im działać. Dlatego wstrzymują się z inwestycjami". To tyle w temacie naszego bezpieczeństwa energetycznego, o którym od kilkunastu dni cały czas mówi premier Donald Tusk. O właśnie, mówi.
Warto tu zacytować informację z Gazety Wyborczej. "Wyborcza" opisuje też kilka faktów dotyczących rzeczywistości, jaką jest nasze (nie)bezpieczeństwo energetyczne. PGNiG wypowiedział umowę na konsorcjum z PBG na budowę największego w Polsce podziemnego magazynu gazu. Magazyn miał zaspokoić zapotrzebowania całej Polski na trzy tygodnie zimowego użycia. Miał. Bo gotowość według planu to listopad 2011 r. Inwestycji nie skończono do dziś. Jak pisze Andrzej Kublik, PGNiG spiera się z PBG również o budowę gazoportu w Świnoujściu (którego planowość sporo pozostawia do życzenia). I tu ciekawy cytat: "Dzięki wielkim zleceniom na inwestycje gazowe PBG wyrosło na jedną z największych firm budowlanych w Polsce". Nic dodać nic ująć.
"Kierowcy ze Wschodu chcą odszkodowań za rzekomo bezprawny sposób karania ich na polskich drogach" - piszemy dziś na pierwszej stronie "Rz". Chodzi o rekompensaty za zmuszanie do natychmiastowego płacenia kar za naruszenia transportowe. Zapowiada się spektakularny proces i międzynarodowa awantura.
Na drugiej stronie "Rz" komentarz naczelnego, Bogusława Chraboty. "Ukrainie (...) jest dziś niezbędna ekspercka oraz finansowa pomoc Funduszu Walutowego i EBC, a także zastrzyki wsparcia ze strony indywidualnych państw. (...) Walka o niepodległość Ukrainy rozegra się nie na bitewnych polach, ale na polu gospodarki, reform, sfery publicznej, samorządów, wymiaru sprawiedliwości"
W "Rz" dziś też szczegółowa relacja dotycząca nowych faktów ujawnionych przez ukraińskie władze: "Do protestujących kazał strzelać ówczesny prezydent Wiktor Janukowycz".
Złe wieści o polskich uczniach w dzisiejszej "Wyborczej". "Polskie nastolatki prędzej rozwiążą zadanie, niż kupią najtańszy bilet na pociąg. Najnowsza odsłona badań PISA pokazuje, że nasza młodzież nie radzi sobie z codziennymi problemami." - czytamy na pierwszej stronie Gazety Wyborczej. Wyniki pierwszej części badań PISA przedstawiał sam Donald Tusk, bo okazało się, że w rozwiązywaniu testów Polacy nie mają sobie równych. Opisywane dziś badania dotyczą czegoś innego, trzeba było sobie poradzić z obsługą urządzeń: włączyć odtwarzać mp3, ustawić klimatyzację albo zapłacić w biletomacie za przejazd skomplikowaną trasą, ze zrozumieniem przeczytać tekst na komputerze. Co gorsza MEN tłumaczy, że zdaje sobie sprawę z problemu i nakazało w nowych programów odejść od przekazywania wiedzy encyklopedycznej na rzecz realnych umiejętności życiowych.
Hmm, polska szkoła odchodzi od wiedzy encyklopedycznej już 25 lat, dzisiejsze podręczniki to raczej quizy czy zagadki nie zaś źródło dużej ilości wiedzy. Sęk w tym, że w efekcie uczniowie ani nie mają wiedzy encyklopedycznej, ani nie radzą sobie w życiu. Możliwości są dwie: albo nasza szkoła uczy tylko rozwiązywania testów według klucza - nie musisz niczego umieć poza opanowaniem metody rozwiązywania zadań, z innymi sprawami zaś młodzi są pozostawieni sobie. Albo też polskie nastolatki nie używają mp3 ani biletomatów, ponieważ to dla nich urządzenia archaiczne, wszystko robią przy pomocy smartfona.
Ciekawie rozwija się spraw jednego z parlamentarzystów, ze względu na jego pozew wobec naszej gazety nazwę go Kowalskim. Otóż Kowalski, który doniósł na szantażystów, którzy mieli domagać się pieniędzy za oddanie rzekomo kompromitujących go materiałów w zemście za to, że miał nie zapłacić 200 zł za rzekomą usługę seksualną, apelował do sądu o utajnienie całego postępowania. Lubelski sąd na to się nie zgodził, jak czytamy w "GW", tłumacząc, że poseł musi się liczyć ograniczeniami prywatności, zaś obywatele mają prawo wiedzieć, czy wybrany przez nich poseł godnie sprawuje urząd. Sąd nie ugiął się pod argumentami Kowalskiego, który sprawę uznał za "nagonkę na niego i jego rodzinę, a jego małżeństwo przeżywa obecnie kryzys". Pytanie tylko, czy to media są winne kryzysowi małżeństwa Kowalskich?
W "GW" również ciekawa opinia Janusza Onyszkiewicza dotycząca Władmira Putina. "Łamanie przez Rosję w najbardziej jaskrawy sposób prawa międzynarodowego, a także podpisywanych przez nią traktatów, usprawiedliwia całkowicie zakwalifikowanie Rosji to kategorii "państw zbójeckich"". To nie słowa śp. Lecha Kaczyńskiego, lecz polityka Unii Wolności, a potem Partii Demokratycznej.
Na koniec dobra wiadomość dla premiera Donalda Tuska. Jego sojusznik z Europejskiej Partii Ludowej "Wiktor Orban zmierza po drugie z rządu zwycięstwo. Podczas czterech lat rządów silnej ręki wyciągnął Węgry z recesji, ale też doprowadził do międzynarodowej izolacji" - czytamy w "GW".
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA