fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Ożywienie w branży meblowej

Fotorzepa, Magda Starowieyska MS Magda Starowieyska
Aneta Wieczerzak-Krusińska
Karolina Kowalska
Widać ożywienie w branży meblowej. Rodzime firmy wyprodukują w tym roku towar wart 30,5 mld zł. Kolejne lata też będą dla nich czasem żniw.
 
– Wartość produkcji firm meblowych w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy poszła w górę o około 4 proc., do 30,5 mld zł. W głównej mierze odpowiada za to zwiększony eksport – tłumaczy Tomasz Wiktorski z B+R Studio, które wykonuje analizy rynku m.in. dla Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.
Producenci mebli już od jakiegoś czasu czują poprawę nastrojów. Zarządzający jednej z nich przyznaje nawet, że ostatnio w ciągu jednego tygodnia za granicę trafiło tyle samo towaru co w całym lipcu.
– Fabryki pracują pełną parą, wykorzystując swoje moce produkcyjne. Dobra passa z poprzednich miesięcy utrzymuje się na niezmienionym poziomie. Jest więc bardzo realne, że w tym roku padnie rekord – podkreśla Wiktorski. Poprzednio porównywalnie wysoki wynik zanotowano w 2011 r. Wtedy polscy producenci mebli wytworzyli towar wart 30,2 mld zł.
Jeśli szacowane na ten rok obroty się potwierdzą, Polska znajdzie się w czołowej siódemce największych producentów mebli na świecie. Wyprzedzają nas tacy giganci, jak Chiny, Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy, Japonia i Brazylia. Polska znajdzie się też wśród największych eksporterów na świecie. Ze sprzedażą zagraniczną sięgającą 6,9 mld euro zajmiemy czwartą pozycję pod względem wartości i drugą pod względem masy wysłanych poza kraj mebli.
Choć te liczby wyglądają imponująco, to eksperci są dalecy od hurraoptymizmu. Zwracają uwagę, że powodem tegorocznych wzrostów jest niska baza z poprzedniego roku. Wtedy produkcja sprzedana spadła średnio o 8 proc. wobec 2011 r. Teraz branża odrabia straty. Analitycy podejrzewają, że w przyszłym roku będziemy mieli do czynienia ze wzrostem rzędu 5–6 proc.
Marek Adamowicz, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, ostrożnie stwierdza, że lepsze rezultaty mogą być efektem błędu statystycznego. Za dobrą monetę przyjmuje jednak fakt, że tendencja spadkowa na rynku mebli została zahamowana.
W ocenie Macieja Formanowicza, prezesa Forte Fabryki Mebli, choć wyraźnie czuć lepszą koniunkturę, to wzrosty nie są znaczące. Jego zdaniem wynikają głównie ze zwiększonej sprzedaży do krajów takich jak Niemcy czy Austria. – Zwiększone zapotrzebowanie na polskie meble w tych krajach jest efektem zniknięcia z tych rynków kilku wytwórców mebli, ale też zmiany organizacji sprzedaży na zachodzie Europy – zauważa prezes Forte.
Polskie meble cieszą się niesłabnącą popularnością. Zachód docenia je, bo są tańsze niż tam produkowane. Co ciekawe, rodzime meble, będące jednym z głównych polskich towarów eksportowych, nie są znane na Zachodzie z nazwy. Klienci, wybierając je w sklepie, nie są świadomi, że kupują wyposażenie jednego z czołówki polskich meblarzy. A należą do tej grupy m.in. firmy BRW, Nowy Styl, Forte czy Com40. O tym, że nabyli polskie meble, dowiadują się, dopiero rozpakowując pudła z meblami w domu.
Zdaniem Formanowicza dobra koniunktura w branży utrzymać się może przez następne lata. – Wpływ na to będzie miało poprawiające się otoczenie makroekonomiczne. Kryzys wygasa, a skoro w czasie dekoniunktury szło nam, meblarzom, nieźle, to po niej powinno być tylko lepiej. Dlatego podejrzewam, że szacunki kilkuprocentowego wzrostu rynku w kolejnych miesiącach mogą się sprawdzić – ocenia.
Dwucyfrowych skoków spodziewa się Krzysztof Czyczyn ze spółki Mebelplast działającej w sektorze mebli tapicerowanych. – Kołem napędowym nadal będzie eksport. My skupimy się głównie na sprzedaży do odbiorców w Skandynawii i Europie Zachodniej, m.in. w krajach Beneluksu. Zamierzamy jednak intensyfikować nasze działania na bardziej egzotycznych rynkach, m.in. w krajach arabskich. Patrzymy m.in. na Katar, gdzie zapotrzebowanie będzie wzrastać w związku z koniecznością wyposażania obiektów na planowane imprezy sportowe – informuje Czyczyn.
W Polsce też widać lekkie odbicie. Na razie sprzedaż ciągnie zwiększony popyt na sprzęty służące bardziej dokompletowaniu wyposażenia, np. stoliki pod telewizor, etażerki, półki czy regały. Pierwsze jaskółki większego ożywienia prawdopodobnie dojrzymy dopiero w czwartym kwartale przyszłego roku w związku z planowanym oddawaniem przez deweloperów nowych mieszkań. – Wtedy Polacy mogą ruszyć na zakupy, by wyposażać swoje M – przewiduje. – Oznaki ożywienia w kraju są dostrzegalne w obecnym kwartale – dodaje Robert Ditrych, wiceprezes Paged Meble. W następnym roku spółka chce postawić na rozwój w Polsce, zarówno w sektorze mebli mieszkaniowych, jak i kontraktowych, gdzie spodziewa się wzrostu przekraczającego 10 proc.
Podyskutuj z nami na Facebooku, www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Czy kupując polskie meble, kierujesz się głównie marką czy przede wszystkim ceną?

Opinia:

Krystian Brymora ,analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego
Jestem optymistą, jeśli chodzi o sytuację sektora meblowego w kolejnych miesiącach. Spodziewam się utrzymania trendu wzrostowego. Szacuję, że przychody całej branży w 2014 roku mogą być wyższe o 5–6 proc. w porównaniu z wypracowanymi w tym roku. W większym stopniu niż w poprzednich latach będzie na to miał wpływ rynek krajowy, gdzie oczekiwany jest 2,5-proc. wzrost gospodarczy. Tę branżę cały czas będzie jednak wspierał eksport. Jedynym czynnikiem ryzyka, który może zagrozić przyszłorocznym szacunkom, może być słabnąca koniunktura w Niemczech, które są największym rynkiem zbytu dla polskich mebli. Dlatego nasze spółki powinny bardziej nastawić się na nowe kierunki, np. Francję, Wielką Brytanię czy kierunki blisko.i dalekowschodnie.     — awk

Eksportowy lider polskiego przemysłu

Branża meblarska generuje dla polskiej gospodarki największe dodatnie saldo zagranicznej wymiany handlowej spośród wszystkich sektorów przemysłu. W 2012 roku wyniosło ono 23,6 mld zł, a udział polskich meblarzy w globalnym eksporcie stanowił 4,5 proc.
Oficjalne dane statystyczne zbierane z poszczególnych państw wskazują, że w ostatnich latach awansowaliśmy na pozycję 7. na świecie w kategoriach wolumenu produkcji mebli. Wyprzedzają nas tacy giganci, jak Chiny, Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy , Japonia, Brazylia.
Nasze spółki koncentrują się przede wszystkim na dostarczaniu mebli do krajów Europy Zachodniej. Najwięcej idzie do Niemiec. Kolejnymi dużymi odbiorcami są Francja, Wielka Brytania i Czechy. Rodzimi eksporterzy mebli coraz częściej wychodzą jednak poza utarte ścieżki, spoglądając poza nasz kontynent. Wśród nowych kierunków ekspansji znajdują się kraje Afryki Północnej, na które w przyszłości będzie patrzeć Forte, a także rynki arabskie, m.in. Katar, gdzie dostarczaniem mebli zainteresowany jest Mebelplast. Z kolei Paged Meble źródeł wzrostu upatruje w kierunku wschodnim, tj. Rosji, Ukrainie oraz byłych republikach radzieckich. Zainteresowanie tymi krajami nie dziwi, bo są to nadal rynki nienasycone i niedojrzałe. Co więcej, w Rosji koniunkturę do tej pory nakręcały igrzyska olimpijskie w Soczi, a w kolejnych miesiącach za zwiększony popyt będą odpowiadać Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w 2018 r.
Polski sektor meblowy jest bardzo rozdrobniony. Na 24 tys. działające w nim firmy tylko 100 to duże przedsiębiorstwa, zatrudniające powyżej 250 osób.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA