fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Eksperci: zmiany w OFE niezgodne z Konstytucją

www.sxc.hu
Specjalny zespół ekspertów nie zostawił suchej nitki na nowelizacji przewidującej przekazanie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych 51,5 proc. środków zebranych dotychczas przez OFE.
Nowelizacja przepisów emerytalnych, która czeka już tylko na podpis prezydenta, oznacza wycofanie się z wprowadzonego w 1999 r. nowego systemu emerytur kapitałowych.
Zdaniem dziewięciu profesorów i doktorów z różnych ośrodków akademickich jest niezgodna z konstytucją. Swoje wnioski przedstawili wczoraj na konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim.
– Założeniem reformy emerytalnej wprowadzonej w 1999 r. było powiązanie składek na emeryturę z konkretnym ubezpieczonym – mówił prof. Marcin Zieleniecki z Uniwersytetu w Gdańsku, członek zespołu ekspertów. – Tymczasem nowelizacja przepisów przewiduje, że te pieniądze zostaną przekazane do ZUS na finansowanie świadczeń osób aktualnie pobierających emerytury. Zmiana przepisów następuje tuż przed tym, jak pierwsze osoby urodzone po 1948 r. miały dostać emerytury kapitałowe.
– Mamy tu do czynienia z wywłaszczeniem OFE – podkreślił dr hab. Radosław Pacud z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, szef zespołu ekspertów. Dodał, że OFE są prywatnymi osobami prawnymi i ich majątek powinien być tak samo chroniony jak innych podmiotów.
Z kolei dr Dorota Dzienisiuk z Uniwersytetu Warszawskiego zwróciła uwagę, że nowelizacja narusza prawa majątkowe przyszłych emerytów. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym środki zgromadzone na koncie emerytalnym w OFE stanowią współwłasność ubezpieczonego i jego małżonka.
Wątpliwości ekspertów budzi także przewidziany w nowych przepisach obowiązek bardzo ryzykownego inwestowania w akcje pozostałych po reformie środków w OFE. Kwestionują oni także wprowadzenie tzw. suwaka, czyli obowiązku przekazania przez OFE do ZUS reszty składek w miesięcznych ratach, na dziesięć lat przed przejściem ubezpieczonego na emeryturę.
Po zakończeniu sprawozdania głos zabrali eksperci zebrani na sali.
– Moim zdaniem ani ubezpieczeni, ani OFE nie są właścicielami składek na przyszłe emerytury, a zgodnie z konstytucją ustawodawca ma spory margines swobody w  kształtowaniu systemu emerytalnego w Polsce. Dlatego ta zmiana jest do zaakceptowania – twierdził prof. Walerian Sanetra, prezes Sądu Najwyższego. Dodał, że gdy w 1999 r. została przeprowadzona reforma przepisów emerytalnych powołująca do życia OFE, nikt nie pytał ubezpieczonych o zdanie. Ustanowione wtedy angażowanie składek emerytalnych na rynkach kapitałowych budzi poważne wątpliwości co do zgodności z konstytucją.
– Najistotniejsze jest to, czy ubezpieczeni zyskają na nowelizacji przepisów, czy na niej stracą  – zauważył Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego.
– System emerytalny można zmieniać, ale tak poważne modyfikacje nie powinny odbywać się w ciągu dwóch miesięcy ani służyć zaspokojeniu doraźnych potrzeb – dodała dr Katarzyna Roszewska z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA