fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

GPW: WIG20 zaczyna sesję od wzrostów

Bloomberg
Po wczorajszych wzrostach na warszawskiej giełdzie inwestorzy liczą, że również dziś dominować będzie kolor zielony.
Początek sesji pozwala wierzyć, że rzeczywiście tak będzie. Już na starcie notowań WIG20 zyskał 1 proc. Optymizmem powiało również na innych europejskich rynkach. Niemiecki DAX zaczął dzień od 1,3 – proc. wzrostu. Francuski CAC40 rośnie 1,1 – proc. Warto również wspomnieć, że wzrosty obserwowaliśmy także na rynkach azjatyckich. Japoński Nikkei zyskał 1,7 proc. i zakończył sesję na najwyższym poziomie od sześciu lat. Skąd ten optymizm na giełdach? Odpowiadają za to Amerykanie, a dokładnie Rezerwa Federalna.
Wczoraj wieczorom inwestorzy dowiedzieli się w końcu, jak będzie wyglądała w najbliższym czasie polityka monetarna w Stanach Zjednoczonych. Poznaliśmy m.in. przyszłość programu QE – jednego z najgorętszych tematów ostatnich miesięcy na giełdach. FED zaskoczył, ale inwestorzy informacje płynące z banku centralnego przyjęli entuzjastycznie. Na pierwszy rzut oka może to dziwić. Rezerwa Federalna zdecydowała się bowiem na zmniejszenie programu QE3 z 85 do 75 mld dolarów miesięcznie – czego obawiało się wielu inwestorów. - Wobec postępu jaki dokonał się na rynku pracy, komitet zdecydował się na skromne organicznie tempa skupu aktywów -można przeczytać w oświadczeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) wydanym po posiedzeniu. - Jeśli napływające informacje będą potwierdzały oczekiwania FOMC co do kontynuacji poprawy na rynku pracy oraz inflacji zmierzającej w kierunku długoterminowego celu, komitet prawdopodobnie dalej będzie stopniowo ograniczał skalę skupu aktywów - dodano.
Jednocześnie jednak FED powtórzył, że zamierza utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Obniżona została także prognoza bezrobocia w przyszłym roku.
Informacje te szerokim echem już wczoraj odbiły się na rynku amerykańskim. S&P 500 zyskał 1,66 proc. zaś Dow Jones Industrial urósł o ponad 1,8 proc.
Wszystko więc wskazuje na to, że spadki, które obserwowaliśmy w ostatnich dniach na giełdach, na razie odeszły w zapomnienia. Nastrojów nie powinny popsuć dziś dane makroekonomiczne. Kalendarz publikacji nie jest bowiem zbyt obfity. Warto jednak zwrócić uwagę na dane z amerykańskiego rynku pracy, które zostaną opublikowane po południu.
Na rynku walutowym złoty osłabia się wobec dolara, który jest wyceniany na 3,05 zł. Euro kosztuje 4,17 zł.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA