fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Polscy badacze śledzą miliard gwiazd

Sonda Gaia będzie widoczna przez lornetkę w pierwszych godzinach po wystrzeleniu.
ESA - D. Ducros
Obserwatorium astronomiczne umieszczone w przestrzeni stworzy najdokładniejszą mapę naszej Galaktyki.
Sonda kosmiczna Gaia startuje dziś z kosmodromu w Gujanie Francuskiej. Jest to projekt realizowany przez Europejską Agencję Kosmiczną ESA, której Polska jest pełnoprawnym członkiem od początku 2013 roku.
Po rozłożeniu paneli słonecznych Gaia osiągnie średnicę 10,5 metra. Będzie na tyle dużym obiektem, oświetlonym przez Słońce, że w pierwszych godzinach po wystrzeleniu będzie widoczna za pomocą dobrej lornetki. Oddalająca się od Ziemi Gaia będzie widoczna na tle konstelacji Oriona.
Ważące ponad dwie tony urządzenie będzie prowadziło obserwacje z miejsca oddalonego o około 1,5 mln kilometrów od Ziemi. Tym miejscem jest tzw. punkt libracyjny, inaczej nazywany punktem  Lagrange'a – jest to specyficzne miejsce w przestrzeni, w którym równoważą się siły grawitacji dwóch ciał, w tym przypadku Słońca i Ziemi. Jeżeli w takim punkcie zostanie umieszczone trzecie ciało – sonda Gaia – pozostanie ono „nieruchome" względem tego układu ciał – nie zbliży się ani do jednego, ani do drugiego. To umożliwi obserwowanie gwiazd i innych obiektów cały czas z tej samej perspektywy, czego nie zapewniają ani teleskopy ziemskie, ani umieszczone na ziemskiej orbicie.
Poza tym umieszczenie sondy Gaia w punkcie Lagrange'a pozwoli na wykonywanie obserwacji bez zakłóceń termicznych docierających od naszej planety, przy jednoczesnym dostępie do światła zbieranego przez 10,5-metrowe baterie słoneczne. Te duże baterie stanowią dodatkową ochronę czułych instrumentów sondy, pracujących w temperaturze minus 110 st. C przed ogrzewającym je promieniowaniem słonecznym.
Misję Gaia zaplanowano na pięć lat. W tym czasie sporządzi ona precyzyjną, trójwymiarową mapę Drogi Mlecznej, zlokalizuje na niej około 1 mld gwiazd. Będzie je wielokrotnie rejestrowała, aby ustalić ich dokładną pozycję oraz ruch w przestrzeni kosmicznej.
Gaia będzie ustalała także indywidualne cechy poszczególnych gwiazd, takie jak temperaturę, jasność oraz skład chemiczny. Odkryje także wielką liczbę, prawdopodobnie dziesiątki, a może setki tysięcy, niewidocznych dotychczas obiektów – asteroid w Układzie Słonecznym, planet krążących wokół gwiazd najbliższych Ziemi oraz supernowych eksplodujących w innych galaktykach.
Ważnym zadaniem misji Gaia jest monitorowanie obiektów potencjalnie zagrażających naszej planecie. Pomiary dokonane przez sondę umożliwią oszacowanie masy wykrytych obiektów, co ułatwi planowanie ewentualnych działań obronnych.
Koszt misji sięga 700 milionów euro.
W pracach misji Gaia biorą udział badacze z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Między innymi dr hab. Łukasz Wyrzykowski opracowuje system wykrywania i wczesnego ostrzegania o zjawiskach krótkotrwałych, nagle pojawiających się w polu widzenia dwóch teleskopów zainstalowanych na pokładzie sondy. Polski badacz jest również odpowiedzialny za koordynowanie pracy naziemnych teleskopów, których zadaniem jest obserwowanie zjawisk wykrytych przez sondę. Prace te są prowadzone w ramach programu „OPTICON" wspierającego rozwój europejskiej astronomii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA