fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Zoll: Każdemu dziecku należy się ochrona

Prof. Andrzej Zoll?
Rzeczpospolita
Nieustannym podnoszeniem kar nie wymusimy na sędziach surowszego wyrokowania – mówi profesor Andrzej Zoll w rozmowie z Agatą Łukaszewicz.
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zakończyła prace nad zmianami w części szczególnej kodeksu karnego. Nowe prawo będzie dzięki nim surowsze czy łagodniejsze?
Prof. Andrzej Zoll: Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na tak postawione pytanie.
W pewnych miejscach proponujemy zaostrzenie odpowiedzialności karnej, w innych złagodzenie. Nieustannym podnoszeniem kar nie wymusimy na sędziach surowszego wyrokowania. Zresztą nie o to przecież chodzi. Kara powinna być szybka i nieuchronna, a to mają zagwarantować zmiany w części ogólnej kodeksu karnego. Bo to właśnie one kreują politykę karną.
Proponuje się mniej kar więzienia, a więcej ograniczenia wolności i grzywien. To wystarczy?
Mamy nadzieję, że tak. Sędziowie muszą zmienić filozofię karania. Z punktu widzenia kryminologii skuteczniejsza jest kara ograniczenia wolności wykonana szybko niż wyrok surowszy, ale w zawieszeniu.
Które przestępstwa zostaną potraktowane surowiej? Ostatnio dużo mówi się o zaostrzeniu przepisów aborcyjnych w kodeksie karnym.
To bzdura. Ci, co wypowiadają się w tej sprawie w takim tonie, z pewnością nie mieli w ręku projektu przygotowanego przez Komisję. Proponujemy jedynie zrównanie ochrony dziecka narodzonego z dzieckiem poczętym, które jest już w stanie żyć poza organizmem matki. Krótko mówiąc, żeby takie nienarodzone jeszcze dziecko traktować jak człowieka. Wówczas przysługiwałaby mu pełna ochrona przed działaniami osób trzecich.
Czyli?
Na przykład lekarz, który popełni kardynalny błąd, lecząc kobietę w ósmym czy dziewiątym miesiącu ciąży, odpowiadałby za konkretne przestępstwa przeciwko życiu czy zdrowiu, np. uszkodzenie ciała, nieumyślne spowodowanie śmierci czy wreszcie zabójstwo. Dziś pozostaje bezkarny. Czy to jest słuszne?
Skoro zmiana tego przepisu ma swoje racjonalne wytłumaczenie i uzasadnienie, to dlaczego wywołuje takie ogromne emocje?
Powód jest oczywisty: niewiedza. Temat aborcji zawsze budził duże emocje. W tym wypadku jednak proponowane rozwiązanie uwzględnia jedynie najnowsze osiągnięcia medycyny, biologii oraz nauk bioetycznych. Prawo musi reagować na rzeczywistość. Jeśli dostrzegamy, że są obszary, w których ochrona kodeksowa nie jest pełna, i to w stosunku do osób tak bezbronnych, to proponujemy zmiany. I nie jest to reakcja na jedno czy drugie tragiczne wydarzenie, bo tak kodeksu karnego zmieniać nie można, tylko na całokształt sytuacji, do których dochodzi od lat. Ponieważ jednak emocje są tak duże, a niezrozumienie intencji jeszcze większe, 21 stycznia 2014 r. Komisja spotka się na konferencji i wyjaśni wszystkie wątpliwości.
W jakich sprawach można się jeszcze spodziewać zaostrzenia?
Proponujemy np. zmiany w przepisie o fałszowaniu dokumentów. Chcemy objąć pojęciem „dokument" tablice rejestracyjne pojazdu. Dziś przepis jest niejasny. W efekcie jedne sądy traktują tablice jak dokument i skazują za ich fałszerstwo, inne nie. Nie można pozwolić na tak rozbieżne orzecznictwo, tym bardziej że do fałszowania tablic dochodzi często.
Co stanie się dalej z projektem przygotowanym przez Komisję? To jego ostateczna wersja?
Rząd zdecyduje, czy poprze nasze propozycje i przedstawi je jako projekt rządowy. Jeśli tak się stanie, trafi do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych.
—rozmawiała Agata Łukaszewicz
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA