fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Górnik zaprasza na urodziny

Legia kończy ligowy rok meczem z Cracovią. Górnik gra w Zabrzu z Lechią, a Wisła w Krakowie z Pogonią.
To już na szczęście ostatnia kolejka przed zimową przerwą. Najbardziej cieszą się chyba w Warszawie, bo mistrzów Polski dopadł kryzys, przegrali dwa z trzech ostatnich meczów i pozycja lidera po jesiennej części sezonu była zagrożona.
W niedzielę, trzy dni po zakończeniu smutnej przygody z Ligą Europejską, też łatwo nie będzie. Legia zmierzy się z Cracovią, aspirującą do gry w grupie mistrzowskiej. Drużyna Wojciecha Stawowego zajmuje w tabeli szóste miejsce, na wyjeździe wygrała już pięć spotkań – najwięcej w ekstraklasie obok Legii.
Komisja Ligi anulowała Jakubowi Wawrzyniakowi czerwoną kartkę. To oznacza, że obrońca będzie mógł zagrać z Cracovią. W środę mistrzów Polski czeka jeszcze wyjazd do Zabrza i odrabianie zaległości w Pucharze Polski: o awans do ćwierćfinału walczyć będą z Górnikiem (19:00, Orange Sport). Zwycięzca zmierzy się w marcu z Zawiszą Bydgoszcz.
Górnik tydzień temu nie wykorzystał potknięcia Legii w Gdańsku, przegrał derby Śląska z Ruchem, w sobotę znów będzie miał okazję dogonić lidera, ale musi pokonać Lechię. W dniu swoich 65. urodzin.
– Rany po ostatniej porażce już się zagoiły – przekonuje trener Górnika Ryszard Wieczorek. – W Chorzowie zabrakło nam głównie skuteczności – dodaje i żałuje, że na trybuny z powodu budowy wejdą tylko 3 tys. kibiców.
Osłabiony Lech jedzie dziś do Bydgoszczy. Z Zawiszą nie zagrają m.in. Jasmin Burić i Rafał Murawski, a Bartosz Ślusarski musi pauzować za kartki. Do składu wraca Marcin Kamiński. – Rywale w ostatnich pięciu meczach zdobyli dziewięć punktów, my dziesięć, więc spodziewam się zaciętego spotkania – mówi trener Lecha Mariusz Rumak.
Zespół z Poznania w ostatniej kolejce pokonał 2:0 na własnym stadionie trzecią w tabeli Wisłę i traci do niej już tylko punkt. Drużyna Franciszka Smudy grudzień zaczęła od dwóch porażek (wcześniej 2:5 z Jagiellonią Białystok), Pogoń, z którą zmierzy się w poniedziałek, od dwóch remisów. Piłkarze Dariusza Wdowczyka czekają na zwycięstwo od końca października, ale trener jest zadowolony z postawy swoich zawodników. – Nasza liga jest trochę dziwna, bo każdy może wygrać z każdym. Wisła straciła z Jagiellonią pięć bramek, a z Lechem dwie. Pierwszy mecz z Wisłą, zakończony wynikiem 0:0, był jednym z naszych najlepszych. W Krakowie chcemy przypieczętować udaną rundę – zapowiada Wdowczyk.
Pogoń jest w tabeli piąta, Śląsk i Piast odpowiednio – 13. i 11. Latem oba zespoły reprezentowały Polskę w Lidze Europejskiej, w tym roku mogą się bić o utrzymanie. W sobotę zagrają ze sobą we Wrocławiu. W Gliwicach był remis 1:1.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA