fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Jezioro życia na Marsie

Autoportret Curiosity sporządzony z wielu zmontowanych ze sobą zdjęć z kamer na wysięgniku
NASA
Kosmos | Miliardy lat temu w wodach Czerwonej Planety mogły funkcjonować mikroorganizmy.
Dowodów na istnienie zbiornika wodnego dostarczył amerykański łazik Curiosity. Znalazł je w skałach osadowych w miejscu nazwanym Yellowknife Bay w kraterze Gale w pobliżu marsjańskiego równika. Zostały utworzone z bardzo drobnych ziarenek zalegających niegdyś warstwa po warstwie w stojącej wodzie.
Naukowcy z zespołu Mars Science Laboratory (MSL) analizujący wyniki eksperymentów prowadzonych przez Curiosity ogłosili te rewelacje podczas dorocznego spotkania American Geophysical Union i opublikowali w internetowym wydaniu magazynu „Science".
3,6 miliarda lat temu do krateru Gale spływała woda z okolicznych wzgórz
Osady, które zbadał Curiosity – według badaczy z MSL – to dowód, że ok. 3,6 miliarda lat temu do Krateru Gale spływała świeża woda z okolicznych wzgórz. Naukowcy uważają, że jezioro istniało co najmniej dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy lat.
Badania wykazały, że jezioro było spokojne, stosunkowo mało zasolone. Instrumenty Curiosity potwierdziły obecność w wodzie kluczowych pierwiastków dla życia, takich jak węgiel wodór, tlen, azot i siarka oraz fosfor. Według naukowców świadczy to o istnieniu sprzyjającego środowiska dla prymitywnych mikroorganizmów – prokariontów. Na Ziemi w większości są to organizmy jednokomórkowe, niezawierające jądra oraz organelli.
Mogłyby to być chemolitoautotrofy, które są w stanie rozkładać skały i minerały, aby uzyskać energię. Na Ziemi takie mikroby występują w jaskiniach i kominach hydrotermalnych na dnie oceanów.
– Chciałem to wyraźnie podkreślić – nie znaleźliśmy śladów dawnego życia na Marsie – powiedział prof. Sanjeev Gupta z Imperial College w Londynie, członek zespołu MSL. – Odkryliśmy, że co najmniej raz w zamierzchłej przeszłości Krater Gale miał na swej powierzchni wodę, która mogła być siedliskiem drobnoustrojów. To ogromny krok w poznaniu Marsa. Niezwykle ekscytujące jest, że przed miliardami lat drobnoustroje mogły występować na Czerwonej Planecie w spokojnych wodach jezior, przerabiając kilka pierwiastków na energię.
Ziemia i Mars powstały mniej więcej w tym samym czasie i są w takiej odległości od Słońca, że woda w stanie ciekłym mogłaby się na ich powierzchni utrzymywać. Badacze zakładają, że życie na obu planetach mogło ewoluować w tym samym czasie co ziemskie.
– To by się zgadzało, najstarsze prymitywne organizmy, jakie znamy, istniały na naszej planecie już 3,8 mld lat temu – powiedziała „Rz" prof. Ewa Szuszkiewicz, astrobiolog z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Szczecińskiego. – Choć sugestii, że na Czerwonej Planecie była woda, dostarczyły już poprzednie sondy,  choćby łazik Spirit, czy badania innych skał, jakie wcześniej dostarczył Curiosity. Naukowcom po raz pierwszy udało się ustalić wiek minerałów, które powstają w obecności wody. Curiosity nie został wyposażony w instrumenty, które pozwoliłyby potwierdzić z całą pewnością ślady dawnego życia. Łazik miał zbadać ewolucję gruntu Marsa i z tego zadania wywiązał się znakomicie.
Wyniki uzyskane przez Curiosity przeczą też hipotezie, jaka pojawiła się niedawno, że Czerwona Planeta nie miała „mokrej" przeszłości.
– Rezultaty badań prowadzonych przez Curiosity pozwolą na przygotowanie nowych zadań dla przyszłych misji, które być może doprowadzą nas do znalezienia stuprocentowych śladów dawnego życia – tłumaczy prof. Szuszkiewicz.
Naukowcy z zespołu MSL, którzy przygotowali tę misję, mają cichą nadzieję, że Curiosity znajdzie jednak jakieś ślady mikrobów żyjących na niegościnnym globie. Misja kosztowała podatników amerykańskich 2,5 mld dolarów, a na następną będzie potrzebna podobna kwota.
– W następnej fazie misji Curiosity, gdy będziemy badać skaliste występy na powierzchni krateru, może uda nam się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy życie na Czerwonej Planecie rzeczywiście istniało – tłumaczy prof. Gupta.
Badacze chcą też poszukiwać mikrobów obecnie żyjących pod powierzchnią Marsa. – Od prymitywnego życia aż się roi pod powierzchnią Ziemi – przekonuje prof. John Parnell z Uniwersytetu Aberdeen. – Siedlisko mikroorganizmów sięga kilku kilometrów w głąb naszej planety. Niektórzy uważają, że skupia się tam większość ziemskich organizmów żywych. Dlaczego podobnie nie mogłoby być na Marsie czy na innych obiektach Układu Słonecznego?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA