fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Miliony dla opiekunów niepełnosprawnych po wyroku Trybunału

Opiekunowie musieli wcześniej zrezygnować z pracy, by móc opiekować się niepełnosprawnym. Taki był warunek uzyskania świadczenia. Były to decyzje życiowe o wieloletnich skutkach
Fotorzepa, Magda Starowieyska MS Magda Starowieyska
Decyzje przyznające prawo do świadczeń pielęgnacyjnych nie mogły wygasnąć z mocy prawa.
147 tys. opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych niesłusznie utraciło od lipca środki utrzymania. Przepisy, które wygaszały z mocy prawa decyzje przyznające im prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, okazały się niezgodne z konstytucją. Naruszyły prawa nabyte opiekunów. Pogwałciły tak zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Tak orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt K 27/13).

Jeszcze większa dziura w budżecie

Żeby jednak osoby zajmujące się niepełnosprawnymi odzyskały prawo do świadczeń, konieczna jest interwencja ustawodawcy. Będą więc musieli poczekać.
Skutki wyroku dla budżetu państwa będą niebagatelne. Ministerstwo Pracy wyliczyło, że tylko w tym roku przywrócenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego będzie kosztować ponad 683 mln zł, a w przyszłym prawie 1,37 mld zł. Wydatki te nie zostały uwzględnione w projekcie ustawy budżetowej.

Pułapka prawna

Trybunał zbadał konstytucyjność tylko dwóch przepisów intertemporalnych nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych z 7 grudnia 2012 r. Na ich podstawie od lipca odebrano części opiekunów świadczenie pielęgnacyjne. Automatycznie stracili też prawo do opłacanych przez państwo składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
– To była pułapka prawna. Opiekunowie musieli bowiem wcześniej zrezygnować z pracy, by móc opiekować się niepełnosprawnym. Taki był warunek uzyskania świadczenia. Były to decyzje życiowe o wieloletnich skutkach – podkreślił sędzia Leon Kieres.
683 mln zł tylko za ten rok będzie kosztować wypłata zabranych świadczeń
Intencją ustawodawcy było ograniczenie wyłudzeń. Z roku na rok lawinowo wzrastała liczba świadczeniobiorców. Zdarzało się, że wnuczek pobierał świadczenie za opiekę nad babcią, która mieszkała na drugim końcu Polski. Jak jednak podkreślił sędzia Kieres, państwo powinno było sięgnąć po inne, mniej dotkliwe środki kontroli. Nie powinno z mocy prawa wygaszać wszystkich decyzji przyznających wcześniej prawo do świadczeń. Trybunał zwrócił także uwagę na tempo, w jakim pozbawiono uprawnień. Na początku grudnia uchwalono nowelizację ustawy. Ostatniego dnia miesiąca opublikowano ją, a z początkiem roku weszła w życie. Ośrodki pomocy społecznej miały w ciągu dwóch miesięcy poinformować świadczeniobiorców, że tracą uprawnienia od lipca. – Ustawodawca dał świadczeniobiorcom, którzy przez dłuższy czas nie pracowali, pół roku od dnia wejścia ustawy na znalezienie zatrudnienia – podkreślał na wczorajszej rozprawie Lesław Nawacki z Biura RPO.
147 tys. niesłusznie utraciło prawo do świadczenia pielęgnacyjnego
– To było bardzo krzywdzące, że przez decyzję ustawodawcy opiekunowie z dnia na dzień utracili wynagrodzenie za swoją codzienną pracę z niepełnosprawnym, bo taki jest charakter tego świadczenia – mówiła Jolanta Martyka z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Rodzin Osób Niepełnosprawnych Razem Możemy Więcej. I dodała, że cieszy się z wyroku. Trybunał nie zbadał jednak zgodności z konstytucją nowych zasad przyznawania świadczeń. Reszta przepisów nie była objęta treścią wniosku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA