fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zmiany na cmentarzach

Coraz popularniejsza jest kremacja zwłok (na zdjęciu miejsce przechowywania urn na Cmentarzu Północnym w stolicy). Ale kontrola nad tym, co się dzieje z prochami, szwankuje
Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Posłowie chcą uregulować kwestię pogrzebów w miejscach takich jak Wawel.
Prace nad nowelizacją Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych właśnie ruszyły w sejmowej podkomisji. Niektóre z pomysłów zaproponowanych przez PSL wywołują kontrowersje.
– Najważniejsze, by zacząć o tym rozmawiać. Czekamy na opinie prawne Sejmu, Ministerstwa Zdrowia, sanepidu – mówi „Rz" posłanka Krystyna Ozga (PSL), autorka projektu nowelizacji. Jak podkreśla, cieszy się on przychylnością posłów różnych opcji politycznych.
Swój nieco odmienny projekt nowelizacji tej samej ustawy miesiąc temu przedstawił SLD. Jego autor poseł Marek Balt (SLD) twierdzi, że projekt PSL chce zabezpieczyć interesy głównie Kościoła.
Obecnie obowiązująca ustawa powstała w latach pięćdziesiątych. Od tego czasu nie była gruntownie nowelizowana. Nieuregulowane są, zdaniem ekspertów, przepisy chowania zmarłych w miejscach takich jak Wawel, gdzie trzy lata temu spoczęli Maria i Lech Kaczyńscy, czy Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie, gdzie pochowano m.in. ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Zgodnie z ustawą chowanie zmarłych w kościołach lub świątyniach nie jest możliwe. – Jednak takie pochówki mają miejsce. Pora to prawnie uregulować – mówi Krystyna Ozga.
Najwięcej emocji wywołał proponowany przez PSL wymóg obserwacji zwłok, polegający na zakazie ich pochowania przed upływem 24 godzin od stwierdzenia zgonu. Chodzi o to, by przez pomyłkę nie pochować żywej osoby, a pomysł zaczerpnięto z prawa włoskiego.
Poseł Balt ma wątpliwości: – Co z poborem organów do przeszczepów, które po tym czasie nie będą już zdolne do transplantacji?
Posłowie chcą zlikwidować uciążliwy problem wystawiania aktu zgonu przez lekarza zmarłej osoby. – Nierzadko rodzina nie wie, co to za lekarz  lub zmarły w ogóle się nigdzie nie leczył – wyjaśnia Ozga i proponuje wprowadzenie instytucji koronera, który przyjeżdżałby stwierdzić zgon i wystawiał stosowny dokument. Koronerów finansowałoby państwo.
Poza kontrolą jest dziś to, co się dzieje z prochami po kremacji. – Co z tego, że jest zakaz przechowywania i rozsypywania prochów? Rodzina odbiera z krematorium urnę i odchodzi. Co z nią robi? Nikt tego nie kontroluje – twierdzi Franciszek Maksymiuk, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego.
PSL proponuje też, aby zrównać prawa i obowiązki właścicieli grobów ziemnych i murowanych oraz nisz w katakumbach. Dziś w przypadku grobu ziemnego nie można w nim pochować innej osoby przed upływem 20 lat. Okres ten można przedłużyć poprzez złożenie tzw. zastrzeżenia i dokonania stosownej opłaty na rzecz  cmentarza. – W przypadku grobów murowanych ich dysponenci nie muszą wnosić takich opłat, co jest nierównością obywateli wobec prawa – wskazuje Krystyna Ozga.
Proponowanych zmian jest wiele, więc prokurator generalny sugerował, by napisać nową ustawę. Musiałby to zrobić rząd, a się do tego nie kwapi. – Więc lepiej zrobić cokolwiek, niż zostawić tę archaiczną ustawę, która robi więcej szkody niż pożytku – ocenia Maksymiuk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA